LOGIN: HASLO:









Stanisław Górski - produkty i usługi dla branży gołębiarskiej
Na lepszego zawsze znajdzie się jakichś sposób

2004-09-05  KK+TN
................................................................................................................................
Podobno cechą charakterystyczną naszej narodowości (Polaków) jest gościnność. Piszę podobno bo po ostatnich doświadczeniach hodowcy z Czech kolegi Pavla Boruty można w to wątpić. W Czechach ma dwa gołębniki. Jeden w miejscowości Jesenik i tam trzyma gołębie stare, a drugi w miejscowości Mikulovice gdzie lotuje gołębiami młodymi z polską sekcją PZHGP w Głuchołazach z oddziału w Nysa.


Pavel Boruta swoimi gołębiami z gołębnika w Jeseniku lata z Czeskim Związku Hodowców Gołębi. W tym roku kończy budowę domu w Mikulovicach i tam też postawił gołębnik. Postanowił, że będzie lotował razem z polskimi kolegami w Głuchołazach. Złożył odpowiednie podanie, które zostało rozpatrzone pozytywnie. W trakcie głosowania nad przyjęciem jego do związku nie było głosów sprzeciwu. Razem z nim do PZHGP przystąpił również inny czeski hodowca kolega Jaroslav Zapleta. Tak więc czescy hodowcy zaczęli lotować gołębiami młodymi wspólnie z polskimi kolegami. Oczywiście składki członkowskie opłacili i tu też nie było głosów sprzeciwu.

Powiększ



No i zaczęło się. Po pierwszym locie Pavel miał pierwsze miejsce w oddziale a Jarek drugie. Po następnym locie tylko umocnili swoje pozycje. Niestety tutaj zaczęły się schody. Kiedy okazało się, że deklasują oni naszych hodowców postanowiono położyć temu kres. Ci, którzy wcześniej uchodzili w oddziale za "mistrzów" postanowili coś z tym zrobić. Wymyślili więc, że pozbędą się Czechów. Wpadli więc na pomysł, że pozwolą im latać razem ze swoim oddziałem ale ich gołębie nie będą mogły zdobywać punktów. Prawda, że dobre rozwiązanie, a co tam jak nie mogę być lepszym od drugiego uczciwie, to załatwię go inaczej. Na pomysł taki wpadł podobno nie kto inny jak prezes oddziału w Nysie . Kazano im również dostarczyć pozwolenie od Czeskiego Związku Hodowców na to żeby mogli lotować w Polsce. Wcześniej w tym oddziale był również jeden hodowca czeski kolega Malik. Nie szło mu jednak tak dobrze jak im więc go tolerowali. Teraz jednak kiedy poczuli zagrożenie muszą coś z tym zrobić. Na szczęście hodowcy z sekcji w Głuchołazach stanęli w obronie Czechów. Zobaczymy jaki będzie finał tej sprawy. Można tylko ubolewać, że ktoś może sobie pomyśleć, o nas Polakch, że jesteśmy nacją ludzi, którzy jeśli w uczciwej rywalizacji nie mogą kogoś pokonać to zrobią to na inny sposób, nie ważne jaki. Czeskim kolegom życzymy dobrych lotów. A tym, którzy najpierw ich przyjmują do lotów, pobierają składki, a później kiedy okazuje się, że to nie oni od nich mają się uczyć ale odwrotnie, żeby zastanowili się w jakim stawia to, nas Polaków, świetle. Czy nie lepiej po prostu zająć się hodowlą gołębi ucząc się od lepszych. Na tym można tylko skorzystać. Jak zakończy się ta sprawa na pewno napiszemy


Powiększ



Gołębnik Pavla Boruty w Mikulovicach
Powiększ

Gołębnik w Jeseniku

Powrót



REJESTRACJA



| Zasady współpracy | Reklama | Regulamin | Kontakt |

Wszelkie prawa dotyczące kopiowania i rozprowadzania materiałów zawartych w serwisie DOBRYLOT.pl bez zgody właściciela ZABRONIONE
COPYRIGHT 2004-2012 © DobryLot.pl
Projekt i wykonanie: www.4PROJEKT.pl