LOGIN: HASLO:








Stanisław Górski - produkty i usługi dla branży gołębiarskiej
Lamentacje Osińskiego

2008-09-15  Piotr Patas
................................................................................................................................
Czytając list Tomasza Osińskiego do Prezydenta Chorzowa opublikowany w nr 9/2008 Hodowcy... niezorientowany Czytelnik może odnieść wrażenie, że wszyscy sprzysięgli się przeciwko obecnemu kierownictwu PZHGP; począwszy od światłych i odważnych hodowców, którzy mają odwagę wytknąć kierownictwu złe kierowanie Związkiem, a skończywszy na instytucjach sprawujących nadzór nad działalnością naszego stowarzyszenia. Czytelnik Hodowcy... niestety nie zna całej prawdy, ponieważ jest ona skrzętnie skrywana.

Na łamach Hodowcy... nic nie pisze się o toczącej się od kilkunastu miesięcy polemice i utarczkach z Prezydentem Chorzowa, Rzecznikiem Praw Obywatelskich i Starostami w związku ze skargami wpływającymi na ich ręce od hodowców. Hodowcy protestują w nich przeciw łamaniu przez kierownictwo Związku statutu i regulaminów, kumoterstwu, nieudolności i bierności w kontaktach z FCI, dyktaturze Prezydenta, złemu zarządzaniu finansami, tolerowaniu bezprawia w podległych ogniwach, itp. Hodowcy piszą skargi i znajdują w nich uznanie organów nadzorujących działalność stowarzyszenia. Lokalni starostowie, Prezydent Miasta Chorzowa sprawujący nadzór nad działalnością naszego Związku, Rzecznik Praw Obywatelskich; wszyscy jednoznacznie utożsamiają się z racjami hodowców. Sugerują kierownictwu uznawanie ich argumentów, bronią ich przed bezprawnymi wyrokami Komisji Dyscyplinarnych niższych szczebli, skłaniają do reform, proszą o wyjaśnienia i dokumenty, itd. Wszystko bezskutecznie.

Ścisłe kierownictwo pozostaje niewzruszone. Jan Kawaler i Tomasz Osiński obstają przy swoim. Według nich – wszyscy się mylą, wszyscy są w błędzie, tylko oni mają rację, ponieważ w Związku wszystko jest w jak najlepszym porządku. Bo PZHGP – wedle nich – przeżywa najlepszy okres w historii. Dał temu wyraz Tomasz Osiński w swojej „Złotej dekadzie”, artykule opublikowanym w nr 3/2008 Hodowcy... Wypisz wymaluj polityka Komuny schyłku lat 80-tych. To tylko grupka wichrzycieli z Kuroniem i Michnikiem na czele chciała przewrotu, a cały Polska kwitła i Naród był wierny Partii. Identycznie jest dziś w PZHGP.

Osiński w swych lamentacjach ubolewa, że to Prezydent Chorzowa, miejscowi Starostowie, Rzecznik Praw Obywatelskich; wszyscy oni dali się zwieść tym kilku oszołomom i frustratom. W efekcie Prezydent Chorzowa skierował ostateczne do sądu wniosek o rozwiązanie PZHGP. Lamenty Osińskiego są żałosne, a zarazem śmieszne. Specjaliści, prawnicy Prezydenta Chorzowa i Rzecznika Praw Obywatelskich – wszyscy się mylą. Pozwolili się wywieść w pole kilku oszołomom. Doprawdy biedne to kierownictwo PZHGP. Ono chce tak dobrze i tak dobrze kieruje Związkiem, a nikt tego nie docenia.


A motywacja Prezydenta Miasta Chorzowa do Sądu jest następująca:

„1. Rozwiązanie stowarzyszenia z uwagi na uporczywe naruszanie postanowień statutu
oraz

2. o wydanie zarządzenia tymczasowego zawieszenia w czynnościach Zarządu Związku i wyznaczenie przedstawiciela do prowadzenia bieżących spraw stowarzyszenia.”


Pozew Prezydenta Chorzowa wobec PZHGP jest w pełni uzasadniony także w przekonaniu Rzecznika Praw Obywatelskich. RPO dał temu wyraz w piśmie z dnia 3.09.2008 skierowanym do mnie.


Koledzy, jestem pewny tego, że nikt z nas nie chce rozwiązania Związku. Chcemy nadal hodować gołębie pocztowe i lotować nimi. Dążymy tylko do zreformowania Związku, przywrócenia w nim praworządności, stworzenia nowoczesnego stowarzyszenia na miarę XXI wieku. Ale – jak widać – reforma z udziałem obecnego kierownictwa jest niemożliwa, ponieważ ono ciągle uparcie twierdzi, że w Związku niczego reformować nie potrzeba. Wszystko jest w jak najlepszym porządku. A jeśli już, to – zdaniem kierownictwa PZHGP – trzeba wzmocnić autorytarną rolę prezydenta; przede wszystkim po to, by dać mu narzędzia w walce z osobami krytykującymi jego rządy. Trzeba przydać mu uprawnień kosztem demokracji. Dał temu wyraz Jan Kawaler m.in. w propozycji zmian statutu i regulaminu KD. Pozbawił tam Główną Komisję Dyscyplinarną niezależnej władzy orzekania, ponieważ ona nie respektuje jego dyrektyw. Nie karze tych, których trzeba ukarać; i nie uniewinnia „kolesiów”. Wszystkie pozostałe komisje ma już w swoim ręku.


Panie Osiński! Te Pana lamentacje i to „odwracanie kota ogonem” na nic się zdadzą. Nie pomoże utyskiwanie na Prezydenta Chorzowa. Nic nie dadzą pretensje do Rzecznika Praw Obywatelskich. Oni się na was poznali. Wystarczy tego. Skierowali sprawę do Sądu. Czekamy na jego orzeczenie.


Piotr Patas

Powrót



REJESTRACJA



| Zasady współpracy | Reklama | Regulamin | Kontakt |

Wszelkie prawa dotyczące kopiowania i rozprowadzania materiałów zawartych w serwisie DOBRYLOT.pl bez zgody właściciela ZABRONIONE
COPYRIGHT 2004-2012 © DobryLot.pl
Projekt i wykonanie: www.4PROJEKT.pl