LOGIN: HASLO:








Stanisław Górski - produkty i usługi dla branży gołębiarskiej
Czy orzeczenia Głównej Komisji Dyscyplinarnej są ostateczne?

2007-11-10  Piotr Patas
................................................................................................................................
W numerze 9/2007 naszego Hodowcy... jest komunikat o udzieleniu nagany Henrykowi K. przez Komisję Dyscyplinarną Okręgu Rzeszów. W ostatnim zdaniu jest stwierdzenie, że

„Werdykt w tej sprawie jest ostateczny i wymieniony nie może się od niego odwołać.”

Wielce mnie to zdumiało, ponieważ ostatni Krajowy Walny Zjazd Delegatów PZHGP, z inicjatywy samego Prezydenta, postanowił:

„Uchylić decyzję składu orzekającego Głównej Komisji Dyscyplinarnej z 23 stycznia 2007 roku w sprawie Okręgu Ciechanów i całkowicie zamknąć tę sprawę”.
(cytuję z numeru 7/2007 Hodowcy, strona 22).

Jak to właściwie jest z tymi werdyktami Komisji Dyscyplinarnych w naszym Związku, skoro raz jakiś organ Związku je uchyla, drugim zaś razem pisze się, że są ostateczne? Czy można je uchylać, czy nie? Jeśli tak, to kto ma takie uprawnienia? Z tymi pytaniami zwróciłem się na piśmie do Przewodniczącego Kolegium Redakcyjnego Hodowcy... Na odpowiedź czekałem blisko trzy miesiące. Ale w końcu się doczekałem. Oto ona.

„Co do tekstu w sprawie Koralewicza w nr 9, to nie jest to ani komunikat, ani interwencja redakcyjna. To płatne Ogłoszenie, a w takich przypadkach Redakcja w tekst nie ingeruje.”

Pięknie, prawda. Wszystko jasne. To płatne ogłoszenie! A w treść ogłoszeń Redakcja Hodowcy... nie ingeruje. Śmiech!A ja zapytam. Gdybym chciał w Hodowcy... zamieścić tekst płatny np. ten list, który tu piszę; czy w taki tekst Redakcja również nie ingerowałaby? Jestem pewny, że w ogóle nie opublikowałaby go. Gdyby to była prawda, że Redakcja (zresztą, po co ukrywać: faktycznie Prezydent Związku) nie ingeruje w płatne teksty, to np. nie byłoby takiej awantury po opublikowaniu w Hodowcy..., opłaconego zdjęcia „Olimpijczyka z Porto”.

Przypomnę też o tym, że ja nie pytałem Przewodniczącego o to, czy tekst o naganie udzielonej hodowcy H.K. z Rzeszowa był ogłoszeniem, czy nie. Pytałem natomiast o interpretację naszych przepisów związkowych. A mianowicie: jak to jest z tymi werdyktami Komisji Dyscyplinarnych w naszym Związku? Czy można je uchylać, czy nie? Jeśli tak, to kto ma takie uprawnienia? Pytałem nie byle kogo, bo samego Przewodniczącego Kolegium Redakcyjnego Hodowcy..., który niejednokrotnie wykazał się znakomitą znajomością prawa związkowego, wyjaśniając autorytatywnie na łamach Hodowcy... m.in. kwestię biernego i czynnego prawa wyborczego. Niestety tym razem się zawiodłem. Pan Przewodniczący z jakichś względów zrobił unik, wymawiając się „płatnym ogłoszeniem”. Dlaczego Przewodniczący Kolegium... nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi?

Nie mam nawet odwagi pomyśleć, że kierownictwo Związku traktuje ów przepis instrumentalnie, w zależności od swego widzimisię; od tego, czy wyrok KD jest mu na rękę czy nie, czy dotyczy to Kolesia, czy szarego członka. Nie chce mi wierzyć, że gdy trzeba obronić Kolesia, to zrobi się wszystko, by orzeczenie KD anulować. Gdy zaś chodzi o zwykłego członka Związku, to mówi się, że w myśl Statutu orzeczenie KD jest ostateczne. Mam nadzieję, że nie takimi zasadami kierują się nasi działacze z „Okrąglaka”! Żeby jednak w tej sprawie nie było żadnych wątpliwości, uważam, iż dobrze się stało, że na wniosek Jana Dziubana sprawa trafiła na biurko Prezydenta Miasta Chorzowa. Miejmy nadzieję, że on – jako organ nadzorujący działalność naszego stowarzyszenia – ostatecznie rozstrzygnie tę kwestię.

Piotr Patas

Powrót



REJESTRACJA



| Zasady współpracy | Reklama | Regulamin | Kontakt |

Wszelkie prawa dotyczące kopiowania i rozprowadzania materiałów zawartych w serwisie DOBRYLOT.pl bez zgody właściciela ZABRONIONE
COPYRIGHT 2004-2012 © DobryLot.pl
Projekt i wykonanie: www.4PROJEKT.pl