LOGIN: HASLO:








Stanisław Górski - produkty i usługi dla branży gołębiarskiej
Zwycięzcy tegorocznej Ostendy (dodano zdjęcia)

2007-08-18  Piotr Patas
................................................................................................................................
Tegoroczny lot z Ostendy to kolejny, czwarty już lot dalekodystansowy organizowany przez śląskich hodowców. Jego losy w pewnym momencie były jednak niepewne, ponieważ dnia 3.06.2007 roku przeżyliśmy katastrofalny lot, z którego nie wróciło wiele gołębi. Zachodziła więc obawa o to, czy znajdzie się wystarczająca ilość hodowców, którzy zdecydują się wziąć w nim udział. Obawy te jednak nie spełniły się. Okazało się, że przed samym lotem było tak wielu chętnych do wysłania swoich gołębi, że organizatorzy nie mogli przyjąć wszystkich zgłoszeń. W końcu do Ostendy pojechały 3574 gołębie.

Wypuszczono je 4 sierpnia 2007 roku o godzinie 14. Lot z Ostendy okazał się jednak wyjątkowo trudny, mimo iż pozornie warunki atmosferyczne nie były najgorsze. Pogoda była słoneczna, ale upalna, poza tym od wschodu na całej trasie wiał przeciwny, wschodni wiatr. Najprawdopodobniej to zdecydowało, że pierwsze gołębie dotarły do swych gołębników dopiero drugiego dnia (w niedzielę) w godzinach popołudniowych, a czas konkursowy przeciągnął się w niektórych oddziałach do 9 sierpnia (do czwartku). Był to więc lot maratoński w pełnym tego słowa znaczeniu. Wymagał gołębi o szczególnych predyspozycjach; typowych dalekodystansowców, zdolnych do nadzwyczajnego wysiłku, wytrzymałych na głód i pragnienie, upartych, a przede wszystkim umiejących nocować poza gołębnikiem. Tym większy więc splendor spada na gołębie, które ten lot wygrały, a chluba i uznanie na ich opiekunów, hodowców i trenerów, którzy je wyhodowali i na lot odpowiednio przygotowali.

Kto więc wygrał tegoroczny lot z Ostendy?

Jako pierwsza z lotu zameldowała się samiczka kolegi Krzysztofa Fraksztajna ze Świętochłowic. Nosi obrączkę rodową o numerze PL-0157-01-2226. Została skonstatowana w niedzielę, nazajutrz po starcie o godzinie 13:06:46.

Powiększ



Nad drugim ptakiem należącym do kolego Adama Klimczaka z Rudy Śląskiej miała przewagę około 50 minut. Kolejne gołębie skonstatowali: Roman Wojtaszek (3), także z Rudy Śląskiej o godzinie 14:41:51, Edward Orzeszek z Sośnicowic (4) o godzinie 15:30:03 i Brunon Frank (5), także z Rudy Śląskiej o godzinie 16:07:09

Kim jest Krzysztof Fraksztajn i co to za gołąbek – PL-0157-01-2226 ?

Powiększ


Krzysztof Fraksztajn - hodowca i opiekun samiczki, która wygrała tegorocznylot z Ostendy.

Krzysztof Fraksztajn gołębie chowa ponad 30 lat. Najpierw z bratem, potem przejął hodowlę od niego. Ma stosunkowo niewiele gołębi; stan jego gołębnika na zimę to 45-50 sztuk. Sam nie jest zadowolony ze swoich wyników lotowych. Przez ostatnie dwa lata plasuje się w pierwszej dwudzieste w oddziale. Praca zawodowa nie pozwala mu zająć się poważnie gołębiami. Ze względu na brak czasu lotuje metodą gniazdową. Najbardziej odpowiadają mu loty dalekie, dlatego co roku bierze udział w tego rodzaju lotach organizowanych przez hodowców z Radzionkowa. Na lot z Ostendy koszował 5 gołębi. Niestety nie wróciły trzy dobre samiczki. Jedna z nich – pięcioletnia – zawsze się meldowała drugiego dnia. Ma już za sobą sporo tysięcy km, a tym razem jej nie ma.

Powiększ


Bohaterowie lotu Ostenda'2007


Zwycięska samiczka PL-0157-01-2226 urodziła się w roku 2001. Obecnie ma więc 6 lat. Pan Krzysztof uchował ją po swoich gołębiach. Niestety jej rodziców już nie ma w gołębniku. Ona nie ma też rodzeństwa. Miała brata, ale zginął. Jest jej potomstwo, ale niestety nie dorównuje matce. Pan Krzysztof ciągle szuka dla niej odpowiedniego partnera.

Powiększ


Samiczka jest poważnie zaawansowana w pierzeniu; zarówno w skrzydle, na korpusie i na główce. Obecnie ma aż 6 lotek spierzonych.


Powiększ


Oczko piękne, szklane; tęczówka wiśniowa.


Samiczka zaczęła lotować jako roczna. Zdobywała konkursy z lotów od 100 do 500 km, a od dwóch lat „robi dalekie tury” – mówi pan Krzysztof. Ma na swym koncie konkursy z różnych odległości; od 100 do 500 i 800 km. Kilka lat temu zdobyła konkurs z Holandii. Gdy była młodsza, lepiej się spisywała. W tym roku była wyjątkowo słaba. Była koszowana zaledwie 5 razy. Kilka razy do 300 km, potem raz na 800 km, ale nie zdobyła konkursu. Wróciła krótko po czasie. Pan Krzysztof nie spodziewał się, że z Ostendy dokona takiego wyczynu. Pierwsza spośród 3500 gołębi!!! To jest więc największy jej sukces życiowy.
Przed lotem z Ostendy odpoczywała trzy tygodnie! Na Ostendę leciała z gniazda od jajek; „na kluciu”. W chwili wysyłania na ten lot miała 4 lotki spierzone. Obecnie ma 5.

Powiększ


Krzysztof Fraksztajn z żoną Lilianą.

Co jest urokiem tego rodzaju lotów?

Nie można powiedzieć, że samiczka o numerze rodowym PL-0157-01-2226 była dotąd gołębiem wybitnym. Nie można też tego powiedzieć o jej hodowcy – koledze Krzysztofie Fraksztajnie. Ale rozsławi ich jednak tegoroczna Ostenda. Loty tego rodzaju mają to do siebie, że wynoszą na piedestał gołębie i hodowców dotąd nieznanych i niekoniecznie najwybitniejszych. I dobrze, że tak jest, bo loty dalekie to kategoria sama w sobie; niełatwa, wymagająca kunsztu hodowcy i gołębi o specjalnych predyspozycjach.
Nasze najserdeczniejsze gratulacje, Panie Krzysztofie!

Piotr Patas

Powrót



REJESTRACJA



| Zasady współpracy | Reklama | Regulamin | Kontakt |

Wszelkie prawa dotyczące kopiowania i rozprowadzania materiałów zawartych w serwisie DOBRYLOT.pl bez zgody właściciela ZABRONIONE
COPYRIGHT 2004-2012 © DobryLot.pl
Projekt i wykonanie: www.4PROJEKT.pl