LOGIN: HASLO:








Stanisław Górski - produkty i usługi dla branży gołębiarskiej
„KARIERA GOŁĘBIA MUSI BYĆ PRZYGOTOWYWANA JUŻ OD URODZENIA !”

2004-02-28  ANDRZEJ SPLINTER
................................................................................................................................
„KARIERA GOŁĘBIA MUSI BYĆ PRZYGOTOWYWANA JUŻ OD URODZENIA !”

słowa Emil Denijs


Któż nie życzyłby sobie uzyskania w pierwszym lęgu wspaniałych, silnych młódków a przy tym zdrowych zwłaszcza że są to z reguły młode przeznaczone dla nas. Okres w którym wzrastają to początek wiosny a więc okres trudny zarówno dla nich jak i ich rodziców.
Dość często wypuszczamy młode po gołębiach sprowadzonych, które są zamknięte w wolierach. Gołębie te są skazane wyłącznie na hodowcę na jego doświadczenie i umiejętności. Całość jeszcze bardziej się komplikuje, że coraz częściej okres wychowu młodych jest przesuwany na okres zimowy (styczeń –luty).


Generalnie wszyscy hodowcy już poprawnie przygotowują pary do rozpłodu. Przedłużają dzień oświetlając gołębnik, przeprowadzają kuracje warzywno-herbatkowe, zmieniają karmę stosowaną w okresie spoczynku na lekką mieszankę lotową. Starają się aby podać gołębią wszystko to czego natura nie byłaby wstanie zapewnić im z uwagi na porę roku.
Tak przygotowane gołębie znoszą i wysiadują jajka. Niektórzy, jedynie w tym okresie zmniejszają dawkę żywieniową lub jej skład, żeby nie dopuścić do zatłuszczenia gołębi. Są również tacy co nie zmieniają karmy, uważając że jeśli nawet gołębie się zatłuszczą to spalą tłuszcz podczas karmienia młodych.
I tak po pojawieniu się jajek w misce następuje okres bezczynności , błogiego zadowolenia z osiągniętego celu. To samozadowolenie, trwa aż do momentu gdy młódki osiągną wiek 5-7 dni.Generalnie wtedy dopiero większość hodowców wprowadza mieszankę rozpłodową. Młode w tym czasie zaczynają już być karmione przez stare gołębie rozdrobnionymi i rozmiękczonymi nasionami.
Wszyscy co tak robią „przesypiają” najważniejszy okres – okres od którego w dużej mierze zależy zdrowie, witalność i siła naszych przyszłych pupilów.


Niezwykłe właściwości mleczka wola (papki)


Wydzielanie papki trwa zwykle 6 dni licząc od dnia wyklucia piskląt, ale w niektórych wypadkach dochodzi nawet do 11 dni. Dłuższe karmienie piskląt mleczkiem nie tylko pozytywnie wpływa na wzrost i rozwój ale ma kolosalne znaczenie dla pracy przyszłego układu immunologicznego oraz ogólnie pojętej witalności. Duże znaczenie ma jakość papki, którą są karmione pisklęta. To właśnie jakość umożliwia ukazanie w pełni wszystkich walorów gołębia jakie odziedziczył genetycznie po rodzicach. Można postawić równanie, że im wyższa jakość papki tym pełniejsze w przyszłości odwzorowanie genetycznych predyspozycji i możliwości gołębia.
Pamiętajmy, że gołąb już mniej więcej po 24 h od wyklucia waży dwa razy tyle, co w momencie wyjścia z jaja. Po następnych 24 h ciężar ciała młodego gołębia znowu podwaja się. Pod względem tempa wzrostu i szybkości rozwoju jest on prawdziwym rekordzistą. Wszystko to dzieje się głównie dzięki otrzymywanej papce. Tak szybkie tempo wzrostu ma tez ujemne strony, jeżeli organizm otrzymuje niepełnowartościowe białko dochodzi do zaburzenia przebiegu procesów biochemicznych w organizmie, dochodzi do spadku odporności, zahamowania wzrostu, apatii, wycieńczenia a nawet śmierci. Młode głębie szczególnie wrażliwe są na niedobór białka lub jego niewłaściwy skład aminokwasowy.


Mleczko wola musi więc być pokarmem bardzo swoistym. Zaczyna się tworzyć w drugiej połowie okresu wysiadywania jaj. Nabłonek wola pod wpływem hormonu prolaktyny wytwarzanej przez przysadkę mózgową, zaczyna się rozrastać. W ostatnie fazie zwiększa się około 700-krotnie, złuszczając się i odpadając płatami tworzy gęstą serowatą masę czyli właśnie tak zwane mleczko wola.
Papka wydzielana w 3-4 dniu jest najbardziej gęsta i lepka. Odnosząc to do ssaków można byłoby powiedzieć ze jest to tzw.„siara”. Zawiera o wiele więcej białka i soli mineralnych za to mniej tłuszczu i wody nie zawiera natomiast zupełnie cukrów. Połowę białek stanowią naturalne przeciwciała wzmagające odporność. Należy do nich między innymi immunoglobulina A (IgA) , która nie tylko chroni błony śluzowe ale ma działanie przeciwwirusowe. Natomiast zawarta w papce kompozycja enzymów ułatwiaja wchłanianie przez młody organizm tłuszczów, wapnia, miedzi i cynku. Ponadto przyswajalność pokarmu wzrasta również dzięki sokom trawiennym, które dorosły gołąb w czasie ruchów wymiotnych wydala wraz z mleczkiem podczas karmienia. Pozwala to młódką znacznie zmniejszyć nakłady na tak zwaną pracę trawienną.
Jest to więc pokarm pełnowartościowy, dość mocno skoncentrowany, w pełni przystosowany do potrzeb pisklęcia oraz w maksymalnym stopniu przez nie przyswajanym i wykorzystywanym do budowy własnego ciała.
Jakość i ilość papki zależy w dużej mierze od składu dawek pokarmowych.


6 dni przed kluciem


W momencie kiedy wszystkie pary zniosą drugie jajko (rozpiętość w zdrowym stadzie to 2-3 dni) należy całemu stadu podać profilaktycznie preparat na kokcydiozę i trichomonaze. Jednak kluczowym wydaje się tutaj podanie preparatu usuwającego flegmę górnych dróg oddechowych jak i przeciwdziałającego zapaleniu błony śluzowej wola. Czyste nozdrza i gardło nie tylko podnoszą ogólne samopoczucie gołębi ale przede wszystkim znacznie obniżają możliwość zainfekowania młodych, chorobami górnych dróg oddechowych.


W drugiej połowie wysiadywania jaj , kiedy zaczyna się tworzyć w wolu papka wiele poradników radzi wprowadzić mieszankę rozpłodową, zgodnie z teorią dawki bogate w białko i energię sprzyjają wydzielaniu papki. Postępowanie poprawne jeśli chodzi o pary nie biorące udziału w lotach – ale czy sprawdza się to w stosunku do lotników?


Gołąb przygotowujący się do wychowu młodych pobiera dużo karmy , więcej niż to wynika z jego potrzeby. W gołębiu do głosu dochodzą prawa natury. Wczesne wprowadzenie pełnej mieszanki rozpłodowej bardzo szybko może więc prowadzić do zatłuszczenia zwłaszcza tych, które mają ku temu tendencje. Większa ilość białka prowadzi również do rozrzedzenia kału i obniżenia kwasowości układu pokarmowego – a to już tylko krok aby powstał problem. Mając choćby to na uwadze gołębie, które mają brać udział w lotach muszą być prowadzone w tym okresie inaczej, tak żeby nie zatracić całości zimowych przygotowań do sezonu lotowego a przyswajalność składników odżywczych była na takim samym poziomie.


Najlepszym rozwiązaniem jest zdaje się wprowadzenie do lekkiej karmy lotowej porcji skiełkowanej pszenicy. Co to takiego? Kiełki to nic innego, jak kiełkujące ziarno.. Jakie ziarno? W zasadzie każde ziarno, które kiełkuje (nie śmiej się, dzisiaj już nie każde ziarno to robi. Jeśli twoja pszenica nie skiełkuje w 98 % to zrobiłeś zły zakup.)
Okazuje się że kiełki to małe, ale niesamowicie efektywne fabryki chemiczne w których powstają wszystkie, potrzebne do życia elementy. Bogate są w najcenniejsze dla zdrowia składniki: witaminy D3, E, B1, B6, biotyna, kwas foliowy. Zawierają duże ilości wapnia, żelaza, siarki, magnezu, potasu, cynk, selen jak również mikroelementy –lit, chrom.
Uzupełnieniem skiełkowanej pszenicy mogą być skiełkowane nasiona lucerny.
Lucerna zawiera więcej wartościowych składników niż sałaty, warzywa i owoce. Kiełki lucerny są źródłem chlorofilu, zawierają prowitaminę A, ponadto witaminę B-komplex, D, E, K. Lucerna dostarcza szczególnie dużo białka roślinnego i przede wszystkim - dojrzałe kiełki - wszystkie podstawowe aminokwasy. Eksperci stosują lucernę do „odtrucia” organizmu, polecana jest również jako „pakiet turbo” do rekonwalescencji i dla gołębi, które podatne są na infekcje. Jej antytoksyczne właściwości są wyższe niż w drożdżach piwnych i kiełkach pszenicy. Lucerna uodparnia organizm i pomaga w leczeniu dolegliwości zapalnych.


Oprócz skiełkowanych nasion gołębią podajemy – stopniowo zwiększając dzienną dawkę - zgranulowany susz z zielonej lucerny. Obecnie badania naukowe potwierdzają, że części lucerny znajdujące się nad ziemią, a zwłaszcza jej liście, zawierają znaczne ilości beta karotenu, witamin B, C, D, E i K oraz soli mineralnych: potasu, żelaza, wapnia i fosforu. Te dwa ostatnie składniki są bardzo pożyteczne dla kości.
Lucerna wspomaga wchłanianie i przyswajanie węglowodanów, białka, wapnia, żelaza i innych pierwiastków śladowych. Wzmacnia system immunologiczny, zwiększa siłę życiową i wydolność fizyczną. Swoje działanie rozwija powoli, ale jest ono gruntowne.


W tym okresie do picia podajemy cały czas czystą wodę.


Okres klucia się młodych


W momencie gdy pojawią się pierwsze pęknięcia skorupki do stosowanego zestawu pokarmowego wprowadzamy nowy , dodatkowy element jakim jest mleczko sojowe. Co to jest mleczko sojowe? Mleczko sojowe sporządzane jest z nasion soi. Podobnie jak nasiona ma dużą zawartość łatwo przyswajalnego białka, którego skład chemiczny jest bliski białku zwierzęcemu. Jest nie tylko źródłem wysokowartościowego biologicznie białka roślinnego, ale również tłuszczu o korzystnym dla organizmu gołębia składzie. Dostarcza również witamin i składników mineralnych (witamina B1, B2, B6, PP, E, K, A i C oraz minerały potas, magnez, fosfor, wapń, żelazo). Równie znaczącą rolę odgrywa zawarty w mleczku koenzym Q. Warto zaznaczyć, że występuje on jedynie w mleku człowieka oraz właśnie w mleczku sojowym. Natomiast lecytyna sojowa, zawarta w mleczku sojowym gwarantuje lepsze rozpuszczanie białka, stanowi źródło wielu kwasów tłuszczowych i cennych dla tkanki nerwowej i mózgu fosfoglicerydów. Oprócz tego, że ma istotny udział w poprawianiu zdolności koncentracji, zapamiętywania i redukcji znużenia wspomaga także przyswajalność witamin E i K oraz A i D. Ma wpływ na metabolizm tłuszczów. Mleko sojowe jest zupełnie pozbawione laktozy, której nie tolerują gołębie. Obecnie możemy mleczko sojowe kupić w większości supermarketów.
Przygotowanie mleczka sojowego do picia nie wymaga wielu operacji, wystarczy odpowiednią porcję sproszkowanego mleczka wymieszać z wodą, (gorącą lub zimną), nie należy jednak poddawać gotowaniu. Jeśli gołębią nie odpowiada naturalny smak mleczka możemy zastosować mleczko o smaku kawy zbożowej.
Dlaczego mleczko sojowe a nie nasiona soi? Należy pamiętać że w nasionach soi znajdują się substancje antyżywieniowe – lektyny. Są sprzeczne teorie o ich wpływie na organizm , więc po co ryzykować jeśli mamy produkt o podobnych właściwościach a wolny od tych substancji.


Jeśli nie możemy dostać kupić mleczka sojowego możemy zastosować mączkę rybną lub sypkie preparaty wysokobiałkowe, które mieszamy z karmą. Ze względu na zagrożenie salmonellą muszą one pochodzić z pewnego źródła oraz należy ją przechowywać w suchym, czystym i szczelnym opakowaniu.
Jeśli zamiast mleczka stosujemy sypkie preparaty, wtedy do wody podajemy preparaty witaminowo-mineralne oraz preparaty zakwaszające układ pokarmowy.


6 dni po wykluciu


Po upływie tygodnia od wyklucia młode zaczynają być karmione rozdrobnionymi i rozmiękczonymi nasionami. W związku z tym przechodzimy na typową mieszankę rozpłodową. Oczywiście nie rezygnujemy z kiełkowanych nasion, jeśli czas i chęci nam na to pozwalają. Tym bardziej jeśli wysyłamy gołębi stare na lot, wtedy młode dokarmiamy skiełkowanymi nasionami bobiku.
Do picia podajemy preparaty witaminowo-mineralne przemiennie z innymi preparatami.
W celu wspomożenia działania naturalnych enzymów wydzielanych w gruczołach żołądka, trzustki, dwunastnicy i wątroby stosujemy preparaty enzymatyczne. Potrzeba taka zachodzi zwłaszcza w przypadku stosowania w karmie dużej ilości nasion strączkowych. Odczyn pH przewodu pokarmowego zmienia się wtedy na zasadowy, przy którym działanie enzymów naturalnych jest niedostateczne.
Podajemy również preparaty aminokwasowe , na ogół lepiej podawać je na czczo. Po upływie 15-30 minut można podać karmę. Poleca się również stosowanie ich wieczorem, by szybciej i lepiej się wchłaniały oraz wspomagały wytwarzanie naturalnego hormonu wzrostu.


Uwagi końcowe


· cały czas gołębie mają dostęp do mieszanek mineralnych

· proces kiełkowania zachodzi najlepiej w temperaturze od 20 do 22 stopni. Temperatura niższa hamuje rozwój, wyższa przyspiesza, ale zwiększa jednocześnie niebezpieczeństwo pleśni. Poza tym zwiększa się produkcja dwutlenku węgla, który spowalnia rozwój. Ziarno małe lub śluzujące jak lucerna, siemię lniane lub gryka można również hodować na płaskiej misce na podłożu z waty lub papieru.

· nasiona poddane kiełkowaniu trzymać najwyżej 2 dni w ciemnym miejscu, później wystawić do zacienionego miejsca. Skarmiamy gdy kiełki osiągną długość ok. 2mm. Pamiętajmy, że w zależności od czasu kiełkowania zmienia się zawartość poszczególnych elementów

· skarmiamy zawsze jako pierwsze skiełkowane nasiona

· przy wysokim udziale w karmie białka należy zakwaszać przewód pokarmowy

· w żywieniu istotna jest kompleksowość nie ilość


................................................................................................................................
Polecamy produkty firmy Dolfos s.c.:


Powrót



REJESTRACJA



| Zasady współpracy | Reklama | Regulamin | Kontakt |

Wszelkie prawa dotyczące kopiowania i rozprowadzania materiałów zawartych w serwisie DOBRYLOT.pl bez zgody właściciela ZABRONIONE
COPYRIGHT 2004-2012 © DobryLot.pl
Projekt i wykonanie: www.4PROJEKT.pl