LOGIN: HASLO:









Stanisław Górski - produkty i usługi dla branży gołębiarskiej
Dodaj swoją odpowiedź

Autor Tresc postu     SORTUJ: Malejąco ↓ - Rosnąco ↑
dzan
IP:89.200.226.72

2018-06-12 22:41:19
Aron
żeby być precyzyjnym, mówiąc o karmie lotowej miałem na myśli moja karmę bazową tj mrowca sport extra, która rozcieńczam karma mrowca RX (rozpłodowa extra), super dieta która sam mieszam, pszenica, jęczmień i łuskany słonecznik... i to wszystko

Aron1
IP:91.231.24.52

2018-06-12 13:47:31
dzan
Nie zrozumieliśmy się.Napisałeś "karmę Lotową" a u nas potocznie tak nazywamy karmy typu "lotowa wdowce" czy też "RL",czyli te z dużą zawartością strączka...

malutki
IP:37.47.112.52

2018-06-12 07:33:41

Na zeszla 500 przygotowywalem i karmilem podobnie...odbicie bylo dobre i ten problem nie wystapil. Nie dotknal rowniez nikogo z kim rozmawialem na ten temat. Jestem zdania, ze karma nie zjedzona w dniu poprzedzajacym lot powinna byc usuwana z korytek...bo przegrac w ten sposob to dla mnie duzy cios.

malutki
IP:37.47.112.52

2018-06-12 07:29:25

Golebie musialy sie najesc wczesnie rano zaraz przed startem...

wlasota
IP:79.187.9.253

2018-06-12 07:11:12
Widzisz Malutki
... i stąd rodzą się moje wątpliwości.
Choć ja nie stosuję "pełnego korytka" to wiem, że przy takiej metodzie gołębie nigdy nie mają pełnego wola...i ten nawyk może być decydujący w sytuacji, jaką tu opisałeś.

malutki
IP:37.47.92.65

2018-06-12 07:02:29

Spraw zdrowotnych nie biore pod uwage, bo nie mam watpliwosci, ze jest ok. Po locie dosc ciezkim bardzo szybko doszly do siebie i juz wczoraj fajnie lataly.

malutki
IP:37.47.92.65

2018-06-12 06:59:07

Przejde do rzeczy i opisze co mnie trapi i jakiej sytuacji nie potrafie sobie wyjasnic. W niedziele mielismy 7 lot sezonu i druga 500. Bez zadnych rewolucji w tygodniu mysle, ze ptaki byly dobrze przygotowane do zawodow. Mialo byc ciezko dlatego postawilem glownie na samice, ktore na takich lotach biora u mnie wiekszosc konkursow. Do tego lotu wszystko ukladalo sie super. Bez wzgledu na trudnosc lotu zawsze odbijalem w gorze tabeli i efektem bylo 2 miejsce. Golebie super trenowaly i dalo sie zauwazyc, ze jest w nich forma. Ostatni lot byl jednak dla mnie okrutny w skutkach...ptaki siadaly bardzo slabo wrecz tragicznie. Zaskoczenie bylo duze i kazdego golebia mocno po przylocie przegladalem. Kazda samica byla najedzona, wiec efekt nie mogl byc inny...jak moglo dojsc do takiej sytuacji?

wlasota
IP:79.187.9.253

2018-06-12 06:23:40
Wątpliwości...
Muszę przyznać, że pomimo mojego ponad 40-to letniego doświadczenia, nie mam jednoznacznie sprecyzowanego poglądu na sprawy karmienia. Wiem natomiast, że ponad wszelką wątpliwość, są różne metody prowadzące do celu... Nie znaczy to bynajmniej, bym co tydzień postępował inaczej, albo zmieniał stosowane zasady kilka razy w sezonie. Nie mam ani tyle czasu, ani własnej inwencji, by sam mieszać składniki jak Janusz. Karmię kilkoma gotowymi mieszankami. Wśród nich jest tzw. energetyczna zawierająca ok. 30% łuskanego słonecznika i ona dominuje w ostatniej dobie przed lotem. W ubiegłych latach za podpowiedzią Krystiana (Kahlera) próbowałem wieczorem przed porannym sadzeniem podawać namoczoną wcześniej kukurydzę. Jednak nie zauważyłem jakichś spektakularnych efektów, więc to poniechałem. Być może "clou" leży w pojęciu "do syta", bo wtedy gołębie same wiedzą jaki rodzaj ziarna jest dla nich odpowiedni. Przy koszowaniu na 500+ wcześnie rano, jest oczywistym, że jeśli w piątek wieczorem dostaną pełne korytko, to rano nie dziobną ani ziarenka... dlatego, ja nigdy nie sypię "do syta" Karmieniu w kabinie jestem zdecydowanie przeciwny, oczywiście jeśli chodzi o transport jednodniowy. Woda, woda i jeszcze raz woda... No ale są inne zdania na ten temat i one póki co dominują w moim oddziale.

malutki
IP:89.64.2.32

2018-06-12 05:25:12

Byłbym wdzięczny gdyby jeszcze kilku Kolegów napisało o tym jak to wygląda u nich.

dzan
IP:89.200.226.72

2018-06-11 22:16:53

ja prawie czegoś takiego jak sama super dieta nie używam, tzn. mam SD, kupuje 5kg sorga białego 5kg sorga czerwonego, 5 kg ryżu pady, 3 kg rzepaku i 3kg chyba kardi (takie białe „gruszki”), ale nigdy nie podaje SD samej, SD to wraz z jęczmieniem i pszenica jest domieszka do karmy lotowej (u mnie mrowca SE), i ta domieszkę z każdym dniem tygodnia zmniejszam, żeby w piątek wieczorem i sobotę zastąpić ją łuskanych słonecznikiem.... to tak w skrócie... ale chyba nie o to Malutkiemu chodziło w tym temacie....

malutki
IP:89.64.0.182

2018-06-11 21:52:51

Otrzymuję sprzeczne informacje na swoim podwórku i próbuję coś wyjaśnić jednocześnie rozwiązując nurtujący mnie problem.

Aron1
IP:91.231.24.52

2018-06-11 21:51:54
dzan
Zdziwiłem się ponieważ w przeddzień lotu nie daję innej karmy jak super dieta.Jeśli niema problemów to ja tego nie zamierzam kwestionować.

malutki
IP:89.64.0.182

2018-06-11 21:51:21

Dlatego nie wiem nawet kiedy takie ewentualne karmienie się odbywa. W drodze do miejsca wypuszczenia tzn. na postoju czy już na punkcie docelowym?

malutki
IP:89.64.0.182

2018-06-11 21:50:12

Koledzy nie ukrywam, że jestem raczej wycofanym hodowcą w kwestiach związanych ze sprawami zarówno na szczeblu związku jak i oddziału czy nawet sekcji. Po prostu robię to co do mnie należy i wypełniam przypisane mi obowiązki zarówno w dyżurach koszowania jak i komisji zegarowej. Priorytetem mojej działalności są jednak gołębie i nie ukrywam ciężka praca z ich prowadzeniem związana.

dzan
IP:89.200.226.72

2018-06-11 21:47:39

Nie wiem co masz na myśli udane, to pojęcie względne... dupy nie urywa... ale ostatni nie jestem.... pozycje do ataku mam dobrą....

Aron1
IP:91.231.24.52

2018-06-11 21:41:39

...mówisz karmy lotowej...i loty są udane???

dzan
IP:89.200.226.72

2018-06-11 21:36:34

U nas kosztowanie na 500-tki 7:30-9, w kabinie nie karmimy, a ja nie robię nic szczególnego, wielokrotnie pisałem, ze karmie cały tydzień do syta i tak tez jest w sobotę rano... wale full karmnik lotowej karmy z domieszką łuskanego słonecznika, pojedzą popija, wpuszczam je razem.... i do kosza

Aron1
IP:91.231.24.52

2018-06-11 21:28:12

Wszystko zależy od godziny koszowania.U nas jest to 10,więc karmię rano z nastawieniem ,że w kabinie karmy nie ruszą... Jeśli koszujecie o 6-7 to będzie z tym kłopot i wówczas proponuję późno wieczorne karmienie np.9 do syta.DL

Medalikxxl
IP:89.64.37.99

2018-06-11 21:27:16

U nas karmimy tylko na maratony no chyba ze w niedziele nie ma startu i czekamy do poniedzialku to co innego a karme dostaja LE z Gold Wings

malutki
IP:89.64.0.182

2018-06-11 20:27:33

Nurtuje mnie problem na który chciałbym znaleźć odpowiedź...i mam nadzieję, że mi pomożecie.

malutki
IP:89.64.0.182

2018-06-11 20:24:38

Chciałbym również dowiedzieć się czy podczas ostatniego karmienia w gołębniku bierzecie pod uwagę fakt dokarmiania w kabinie.

malutki
IP:89.64.0.182

2018-06-11 20:23:08
Karmienie w kabinie
Koledzy w miarę możliwości chciałbym poznać jak w Waszych oddziałach organizowane jest karmienie i pojenie gołębi podczas transportu. Najbardziej zależy mi na informacjach dotyczących lotów 500+ z koszowaniem w porannych godzinach soboty.


Dodaj swoją odpowiedź

[Powrót]

REJESTRACJA



| Zasady współpracy | Reklama | Regulamin | Kontakt |

Wszelkie prawa dotyczące kopiowania i rozprowadzania materiałów zawartych w serwisie DOBRYLOT.pl bez zgody właściciela ZABRONIONE
COPYRIGHT 2004-2012 © DobryLot.pl
Projekt i wykonanie: www.4PROJEKT.pl