LOGIN: HASLO:









Stanisław Górski - produkty i usługi dla branży gołębiarskiej
Dodaj swoją odpowiedź

Autor Tresc postu     SORTUJ: Malejąco ↓ - Rosnąco ↑
korek
IP:83.26.212.15

2018-12-08 11:13:58
xxxxx
xxxxxx

hen151
IP:82.145.220.167

2018-11-29 19:22:23

Moim zdaniem najważniejszą przyczyną strat młodych w oblotach gołębi jest przepełnienie gołębnika, kolejną to ciagłę nowe nabytki i kojarzenia na próbę. Przyczyny zewnętrzne to ataki drapieżników i wystraszenie stada podczas początkowych oblotów. U mnie także przerost młodych ale na ten temat są różne zdania. Straty w lotach to glównie choroby ornitoza i adeno, ale też łączenie się stad gdzie młody gołąb goni co sił i jak się zorientuje gdzie jest nie jest w stanie już wrócić.

Hodowca74
IP:188.147.36.234

2018-11-29 11:34:36
Kol. Ciswet założył temat: "Straty gołębi"
Uważam, że powody tych strat w Polsce mogą przedstawiać się różnie w zależności od rejonu. U mnie jeszcze do niedawna wyglądało to tak, że młodych koło gołębnika przepadało niewiele, bo 2-3 szt. to mały %. Ale ostatnich latach sytuacja diametralnie się zmieniła, bo zwiększyła się liczebność skrzydlatych drapieżników, z którymi nie można nic zrobić. :-( Przykładem może być sezon 2017, kiedy na oblocie młodych w połowie dnia, przy południowym wiaterku - miał miejsce atak jastrzębia, co skutkowało tym, że połowy gołębi nie było na noc w gołębniku. Na drugi dzień mało co doleciało, a tylko trzy zostały zgłoszone z północnych rejonów. :( Więc byłby to u mnie główny problem, bo w lotach młodych straty są małe. Zakładając że materiał hodowlany w całej Polsce, w obecnym czasie jest podobny, to dziwić może wysoki % strat w innych rejonach Polski.

Podejrzewam, że duże straty mogą wynikać z problemów zdrowotnych (choroba młodych), których hodowca z różnego powodu, w odpowiednim czasie nie wychwycił i włożył na lot.

Do tego dochodzi przesadne i niejednokrotnie niepotrzebne faszerowanie gołębi tzw. kuracjami antybiotykowymi i innymi proszkami na wyrost, kiedy nie zachodzi taka potrzeba, a kiedy coś się dzieje, to już nic nie skutkuje. :( Zresztą pisze o tym nasz forumowy wet kol. Jaro.
Nie chwalę się, bo zresztą niema czym, :( bo młode przechodziły chorobę młodych w ostatnich latach łagodnie , tj. nic nie padło, a parę sztuk, które nie wyrokowały powrotu do pełnego zdrowia - zostały usunięte (w minionym sezonie 1szt.). Nic nie padło, ale młode też nie leciały, a po dojściu do zdrowia - sypnęły pierzeniem i nie chciało się im latać, więc postanowiłem ich w końcowych lotach na siłę nie "gwałcić", ale żeby nie było, to kabinę mają dobrze obeznaną.
Sorry za przydługi wpis.

jaro0106
IP:82.145.222.234

2018-11-28 19:51:36

Michał pseudo teorie, brakło by mi czasu żeby wymieniać. Np kuracje na salmonelle , albo że gołąb jak się zestresuje to polewa wodą, że podanie antybiotyku 1-2 dni co jest w stanie wyleczyć gołębia, że istnieją szczepionki na drogi oddechowe, że szczepienie np w 100 % zabezpiecza nasze gołębie przed wystąpieniem objawów chorobowych, że jak gołąb ma guzy na skrzydłach to jest to salmonella, że ornitozę można wyleczyć kroplami do oczu i.t.d i.t.p.

jaro0106
IP:82.145.222.234

2018-11-28 19:45:29

Stanisław jak mądry to przyleci nawet jak go jastrząb pogoni. Ja moje młode oblatuje dopiero końcem czerwca jak są mocno przerośnięte i te mądrzejsze nie mają problemu żeby trafić do klapy.

Stanisław
IP:217.99.224.160

2018-11-28 08:32:58

Moim zdaniem rożne są przyczyny strat gołębi młodych. Jedną z nich słaba jakość gołębi, następnie jastrząb nie tyle, że wszystkie zje ale rozpędzi i wiele z nich po takim ataku nie wraca. Osobiście w czasie sezonu ginie mi 4-5 gołębi w tym 1-2 n lotach.

michal5771
IP:37.248.154.87

2018-11-27 22:53:09
Jaro
Na przykład jakie?

jaro0106
IP:82.145.223.75

2018-11-27 19:49:27

Warzecha i Majowy , przecież są tacy co straty mają minimalne więc chyba nie jest to takie tabu. Tyle że nie wiele jest hodowców którzy chcą słuchać ze zrozumieniem , sprawy też nie ułatwia niezliczona ilość pseudo teorii które są powielane nawet przez lekarzy.

hodowca_majowy
IP:83.8.249.128

2018-11-27 17:07:06
Warzecha
Bynajmniej.

Warzecha.
IP:77.252.62.148

2018-11-27 15:16:35

Czy już ktoś doszedł do tego,co było czy jest przyczyną strat w lotach gołębi młodych?

piojer
IP:83.29.39.148

2018-10-19 12:50:49
Zbyszek2010
Nie ma czego!lecz dziękuję! Moj znajomy(te inne strony)też przyznal mi racje!Jak mu mówiłem ;po co tyle ich hodujesz /jak widzę że na taką ilość go nie stać/ mówi że nie obleci!__a teraz leci tak 30%z tego co miał i obleci a gołębie się nie gubią? Teraz jak dzwoni,mówi Piotr wiesz jaki ja byłem głupi! Oczywiście jak kogoś stać to niech ma i 1000 ptaków_ __lecz ilu takich jest!!!Poz

zbyszek2010
IP:83.6.60.192

2018-10-19 11:34:48

Tylko pogratulować Kol,,,Piotrze!! Ja znam takich co w sezonie pogubili po oko 300---szt, na lotach starych i młodych.Tak licząc --same czipy--- to ponad 2---tys..zł...,, a gdzie karmy ,,,szczepionki,,,składki,,,,suplementy,,,itd,,,itd,,,,Ale jak to mówią ;; kto bogatemu zabroni!!!

piojer
IP:83.29.39.148

2018-10-18 22:52:53
Warzecha
Ja tam nie wiem?ja zgubiłem 4 szt,na lotach/połowa (14)przeszła lot 450 km/___wiec wiecej zgubiłem koło domu.Poz.

Warzecha.
IP:77.252.62.148

2018-10-18 22:23:41
Przypomnę temat.
straty gołębi W tym sezonie słyszy się o dużych stratach gołębi młodych. Widać to tez doskonale na wspólnych gołębnikach. Co jest przyczyną takich DUŻYCH STRAT? Jakość gołębi? zdrowie? czy coś innego..—----------------------------Czy już znaleziono przyczynę,?

piojer
IP:83.29.36.204

2018-09-08 11:17:47
Rudy
Patrząc za okno,to dziś za ciekawie nie wygląda! (pada).Te co te 3-y loty przyjdą i sie pokażą_ _to w przyszłości coś z nich będzie. Mnie tu bury zrobił sobie stołówke__co puściłem na oblot to zawsze jakiegoś brakowało! Jednym brakuje z lotów, a mnie z oblotow!taki to urok!!!.Poz

rudy25@o2.pl
IP:91.224.147.130

2018-09-08 10:46:26
piojer
u nas też jak na razie loty jak z za płotu ale myślę że jutro już 260km przy wietrze przeciwnym zrobi już różnicę myślę że i ok 4h będa juz musiały lecieć i konk już nie będzie 10min a też i coś będzie brakować a jak podałeś to loty się dopiero zaczynają i jeszcze można na tych 3 wyczyścić lub odsiać ziarno od plew oby nie wyczyścić gołębnika

piojer
IP:83.29.36.204

2018-09-08 10:32:13
Ja tam nie wiem!!
Wiem jedno ___wiecej straciłem przy domu niż na lotach(dotychczasowych)____podobnie jest w sekcji!!.Jeszcze mamy 3 loty ____260,350 i 400 km.Dl

Hodowca74
IP:188.146.160.142

2018-09-07 22:38:26
Wydaje mi się, że
Władek swoimi wpisami uśpił temat. :-) Nie chce mi się czytać od początku wszystkich postów kol. Mario (bo leci mecz), ale ja bym zapytał, czy te wszystkie nieudane pierwsze loty młodych - w poprzednich latach były wypuszczane z tego samego miejsca lub w pobliżu? Skoro już następne loty z innych miejscowości bezstratne i z krótkim konkursem. Przecież wszyscy hodowcy nie mogli mieć chorych gołębi, a o słabym materiale nawet nie mam zamiaru wspominać. Istotne są też godziny wypuszczenia tych pięciu oddziałów oraz pojawiające się z niespodziewane lokalne zamglenia, których gołębie boją się jak ognia. --DL.--

wlasota
IP:188.146.166.51

2018-09-07 18:27:53

Wygląda na to, że moje konkluzje pogrążyły temat definitywnie.

hodowca0258
IP:159.205.107.238

2018-09-06 20:26:57
Pierdolenie kotka...
za pomocą młotka....A z maratonów,potrafiły w nocy siadać-osiągać cel???

Warzecha.
IP:31.0.86.9

2018-09-06 18:54:33

No to się wyjaśniło.Szkoda tylko tych błąkających się ptaków.

Adaminho7
IP:31.13.191.195

2018-09-06 16:33:41
Warzecha
Tu sprawa jest prosta widoczność poniżej 3 kilometry kliknij link

Warzecha.
IP:31.0.81.132

2018-09-06 14:23:11

Ktoś tu pisał o ścinkach gołębi w czasie lotów.Wychodzi na to że wczoraj to musiały być ścinki na niebie, zwłaszcza w okolicach Rawicza.Dlaczego? Dlatego że na WG Centrum do tej pory przyleciało tylko 5 gołębi,no chorobę tutejsi śledczy i znawcy wykluczyli.Na dodatek o zdrowie gołębi dbał lek.wet.Robert Myszkowski.Taką informację zamieścił na stronie organizator.

wlasota
IP:79.187.9.253

2018-09-06 13:21:41
Krzysiek, nie żartuj...
Jak to nie ma reakcji? Reakcja jest i to podwójna. Raz: mistrz zniknął z firmamentu i stał się zwykłym "cienkim Bolkiem" który z maratonów ledwie łapie konkursy na "ogonie"
Dwa: listy Głogowa zostały ohasłowane, żeby żaden ciul nie wsadzał swojego wstrętnego nosa w cudze sprawy. Może dzięki temu, za rok, dwa, jak sprawa nieco przycichnie, ktoś inny strzeli sobie majstra w innej kategorii. W końcu patent gotowy już jest.

Aron1
IP:91.231.24.52

2018-09-06 10:48:38
Władek
Ja to widzę inaczej.Sam też chętnie spojrzę na listy innych oddziałów,ale nie w celu szukania nieścisłości-delikatnie mówiąc- w osiąganiu korespondencyjnych laurów.Uważam najzwyczajniej,że nawet pełny wgląd w listy niczego nie naprawi.Cały problem to punkty wkładań-bajzel,nieprzestrzeganie regulaminów,szukanie "furtek" ,szeroko pojęte układy...od najniższego po najwyższy szczebel.Mając tą świadomość na cóż mi powszechny dostęp do list,nawet z numerami? Na pewno w najmniejszym stopniu nie zmieni to mojej opinii o "korespondencji".Zobacz Kolega Jerzy0206 również krytykuje zakrywanie numerów,bo jak to określił cyt."... wtedy wiem czy konkurent nie wali po rogach..." Niby tak, ale gdy pokazywałeś jaskrawy przykład "dziwnej sytuacji" z gołębiami Mistrza Polski Maratonów z oddziału 0206 ,to jakoś nie dostrzegłem żadnej jego reakcji,najmniejszego przejawu chęci wyjaśnienia sprawy. Skończmy z hipokryzją,wszyscy chcą oglądać listy w różnych celach,ale praktycznie nikt w celu oczyszczenia gołębiarki z przekrętów...DL.

Mario-
IP:31.0.37.10

2018-09-05 21:56:59
wlasota
Jestes pewien ,ze wlasne Ci wystarcza jakas dziwna ta niekonsekwencja?Ty takze nie bierz tego do siebie,ale sam widzisz ,ze ten nasz golebiarski swiat moglby byc piekniejszy u Ciebie i u mnie.Pomimo tego,ze w tej kwestii mowimy jednym glosem-nasze jednostki nie moga byc stawiane za przyklad.Zdrowka.

wlasota
IP:79.187.9.253

2018-09-05 21:35:08
Krzysiek, niczego nie zdejmuje
Ja zdania na temat korespondencji nie zmieniam. Jednak póki co, GMP i MP w kategoriach realnie istnieją i postawienie w tym miejscu odpowiedniej bariery, wydaje się być jedynym realnym batem, na tych którzy chcieliby te mistrzostwa rozgrywać przy zgaszonych reflektorach. Jak zakończymy korespondencyjną rywalizację, to nie muszę zaglądać do cudzych list. Wystarczą mi własne.

karlos
IP:83.28.62.24

2018-09-05 19:37:44

Są oddziały, gdzie jest hasło, a nr gołębia xxxx i to jest mistrzostwo. Zakodowanie jest potrzebne jeszcze w innym celu, od połowy lotów po sekcjach wkłada 10-11, a odbija 4-5 i PÓŹNIEJ WSZYSTKO CACY. Listy zakodowane, a gołębie nie wracają...

Aron1
IP:91.231.24.52

2018-09-05 19:13:07

Jakieś kilkanaście lat temu tych list było jeszcze niewiele.Ciekawe jak wówczas z tym żyliście?Osobiście nie mam nic przeciwko propozycji Władka cyt."Temat jest dziecinnie prosty. Albo pełna lista w necie, albo raus z GMP. Oczywista wydaje się też blokada na wystawie ogólnopolskiej." Dziwi mnie tylko,że spełnienie tego warunku zdejmuje z GMP opinię idiotycznego,bezsensownego współzawodnictwa???

wlasota
IP:79.187.9.253

2018-09-05 18:03:06
Jurek
Rudy jest jeszcze młodym hodowcą. Jest na tym etapie, kiedy człowiekowi wydaje się, że tzw. łapacze stanowię jakiś istotny element w całej tej zabawie. Wprawdzie nie do końca jest tak, jak piszesz, bo nie raz i doby gołąb trafi w niepowołane ręce, ale wtedy, już nie od utajnienia list, ale od uczciwości człowieka, zależy, czy wróci on do właściciela. Co do jawności list z numerami, to pełna zgoda. Dziwię się, że FCI jeszcze tego nie zakwestionowała.

jerzy0206
IP:83.22.119.96

2018-09-05 14:22:26

Widzisz Rudi oto właśnie chodzi aby numery były jawne , bo wtedy wiem czy konkurent nie wali po rogach. Co do łapaczy jak złapał to niech się naje , zresztą co oni łapią szmelc i odpady, niech łapią i sobie ciągną po głupkach.

rudy25@o2.pl
IP:91.224.147.130

2018-09-05 11:40:37

blokują listy te oddziały które mają chyba listy na necie z numerami gołebi i tu mają rację że blokują bo wtedy ,,łapacz" sprawdzi czyj gołąb mu wszedł czy nawet jak leciał

wlasota
IP:188.146.237.114

2018-09-05 11:24:58
Jurek
Uważam, że to powinien wymóc ZG. Temat jest dziecinnie prosty. Albo pełna lista w necie, albo raus z GMP. Oczywista wydaje się też blokada na wystawie ogólnopolskiej. Wtedy zobaczymy, czy to rzeczywiście beton, czy tylko ... gips?

MILAN
IP:84.10.73.191

2018-09-05 09:45:35

Wszystkie listy powinny byc jawne czego sie boicie mowie do tych oddzialow co maja zablokowane kpina 21 wiek

Mario-
IP:31.0.40.108

2018-09-05 09:17:38
wlasota
Zawsze to jakas forma nacisku,niech tak bedzie-jezeli chodzi o kodowanie.Moze gdyby ktos z naszego trio udzielal sie politycznie,kto wie-ale moj stosunek do polityki jest jasny.Zmienia sie priorytety zyciowe,moze i wtedy jak zwiazek nie dupnie.Jezeli chodzi o historie..to zwyczajnie zostala zmieniona cala strona,taka jak i pozostale oddzialy w okregu.Przypomne tylko,ze jakies dwa moze trzy lata temu miales dostep do historii,a pomimo tego zasugerowales tylko cos o swoich przemysleniach. Jezeli chodzi o wypuszczenia,to nasz oddzial nie odroznia sie zbytnio od pozostalych w okregu-jezeli chodzi o straty.Z reszta nasi hodowcy od lat sa w scislej czolowce okregu na stare,a jedna hodowla mysle,ze moglaby konkurowac do jednej z najlepszych z ostatnich kilku lat,a juz napewno z lotow wspolnych okregowych.Dzialacze z dziada ,pradziada-hmm ,zarzad sie zmienil-problemy pozostaly-takze w innych oddzialach.Jezeli chodzi o lot i wynik po fakcie-to ciezko wymagac zeby ktos na wariata proponowal-inne godziny,dni jezeli sa na pierwszy rzut oka dobre warunki pogodowe,a takie byly 18-19.08.Poza tym spore rozbicie PN-PD nie ulatwia sprawy w doborze lotow ,a takze wypuszczen(boczne wiatry)i takze ptakom,co potwierdzaja rowniez pozniejsze wyniki roczniakow.Mysle ,ze jezeli ktos mial zabrac glos w temacie-juz to uczynil.Dzieki.

jerzy0206
IP:217.99.183.234

2018-09-05 08:43:44

Władek, najciekawsze jest to że za kodowaniem nie są ci zwykli ale ci co handlują .Wydawać by się mogło że odkodowanie mogło by się przyczynić do reklamy ,,towaru" ale nie . Zawsze byłem za listami odkrytymi bo wstydzić się nie mam czego a przy okazji jest to forma publicznej kontroli, jednak betonu głową się nie przebije.

wlasota
IP:79.187.9.253

2018-09-04 23:51:49
No cóż...
Faktycznie, mam tu i ówdzie znajomych i mogę się bawić w kolekcjonowanie haseł, ale nie o to przecież chodzi.
Przejdźmy jednak do meritum. Piszesz, że mam uwierzyć, iż podstawowe kryteria są spełniane (Burga użyłem tylko dla przykładu) ...no nie wiem, nie wiem.
Lecicie przeważnie w niedzielę, wypuszczacie rano.... Gdyby można było pokazać listy z ostatnich kilku lat, to moja wiara nie musiałaby być wystawiana na próbę. Cóż kiedy archiwum puste.
Uważam, że popełniacie te same błędy w nadziei, że może tym razem się uda. Nie są to odosobnione przypadki, że działacze ...za Boga Ojca, nie przyznają się, że mogą robić coś źle.. W końcu mają wieloletnie doświadczenie. Pozostaje jedynie dodać... w "czyszczeniu" gołębników. Fajna rzecz, luz w kabinie itd.
Marian mówił mi kiedyś, że na pierwszy lot z zasady nie daje. Zawsze to jakiś sposób.
I jeszcze jedno: nie bierz tak wszystkiego do siebie. Zwyczajnie cholera mnie bierze jak widzę te hasła. Chciałem popatrzeć jak leciał Twój imiennik, a mój kolega z Jarosławia, bo też mieli Olkusz, tak samo jak Mielec, a tu...dupa. Pokaż mi drugi taki sport na świecie, gdzie wyniki są poufne. Coraz bardziej przypomina mi to "walki kogutów pod korcem".

Ces
IP:188.147.98.189

2018-09-04 22:34:54
Warzecha
Zapytaj mistrzów Polski, w końcu nie jest ich tak wielu,hi, hi..

Mario-
IP:89.68.142.46

2018-09-04 22:13:58
wlasota
poruszasz bardzo logiczne zagadnienia ,ale musisz uwierzyc ,ze z uwagi na częste zjawisko strat na młodych lotach,te podstawowe aspekty sa spełniane.Jezeli chodzi o Burg,to dość często jest lotem wymagajaćym szczególnie na stare loty,pomimo krótkiego dystansu ,ale jest to lot majowy.Nie jest to regułą bynajmniej.Loty w weekend 18-19 w moim okręgu były dla wszystkich oddziałów trudne-gołębie wypuszczane z różnych miejscowości ,o różnych czasach(z terenu Niemiec)dystans ok.100km hakiem.Gołębie cały czas dochodzą,sporo ich doszło.Ty naprawdę oczekujesz ,ze ja sam zdobędę hasło i odkoduję strone.Doskonale wiesz ,że z uwagi na wyniki mi najmniej mogło zależeć by stronę kodowac,cały okręg ma zakryte-co o tym myslę,już pisałem.Dla mnie skala była zbyt duza,by czas,kabina,choroba,itd miały na to wpływ.A hasło zapewne znasz,więc daruj sobie kolejny raz...Dzięki za zabranie głosu w temacie...

Warzecha.
IP:77.252.62.148

2018-09-04 21:57:55

A mistrzom Polski nie przeszkadza ani niż ani wyż,ani front ani loty z centrum Polski,ani wczesna godzina wypuszczenia.To jak to w koncu jest?

wlasota
IP:79.187.9.253

2018-09-04 21:51:53
Mariusz
Osobiście dziwią mnie pytania o przyczyny strat w lotach ze strony tych, których listy są chronione hasłami dostępu. Nie widząc godzin wypuszczenia i miejsca startu, gdzie i o której wypuszczały sąsiednie oddziały, trudno pokusić się o jakąkolwiek diagnozę. Być może chodzi o zbyt wczesne wypuszczenie, albo za krótki postój po dojechaniu na miejsce startu. Może tajemnica tkwi w "scince" z dużymi stadami lecącymi w przeciwnym kierunku. Jak to zwykle bywa w takim przypadku, przyczyn może być wiele i mogą działać jednocześnie, ale trudno o nich wyrokować nie znając szczegółów. Gdyby mnie spotykała co roku klęska na Burgu, to zaplanowałbym pierwszy lot w poniedziałek, albo wypuściłbym w południe. Przecież o tej porze roku do wieczora daleko, a z treningowych wywózek wypuszcza się po południu. Po co zatem się tak spieszyć? W każdym razie szukałbym przesłanek racjonalnych i bardziej "przyziemnych" a nie analizował wybuchy na Słońcu i smugi na niebie.

Ces
IP:188.147.98.189

2018-09-04 21:20:32
irek0414
Idealna pogoda na lot jest po przejściu frontu niżowego przy wzrastającym ciśnieniu.Przy napływie ciepłego powietrza z południowego wschodu-jak to miało miejsce-nigdy nie było łatwych lotów.Brak opadów nie oznacza dobrej pogody do lotowania.

Warzecha.
IP:77.252.62.148

2018-09-04 15:18:49
rudy25
Napisałeś tak"nie przejmuj się warzecha i tak odpowie ci jak mu pasuje alb na ile ma rozumku itd"----------------------------------------------------------------------------------------------------------Nie wiem czy ty masz aż tyle tego rozumku skoro z tego twojego pisania nic nie wynika.A może masz za mało tego rozumku że nie wiesz jak pisać dopóki,skoro napisałeś" do puki" w tym zdaniu" tzn że nie znamy dalej logiki powrotu gołębi i do puki nie poznamy bedą tylko domysły -----------------------------------------------------------------------------------------------Pamiętaj o jednym;nie zaczepiaj bo kij ma zawsze dwa końce.

Warzecha.
IP:77.252.62.148

2018-09-04 15:14:22
jankes
Ja nic nie ironizuję i doskonale Cię rozumiem.Dlatego napisałem że trzeba się tym zająć.Dzisiaj jest problem u Ciebie a za tydzień może być u mnie.Tego nikt nie wie jak będzie.

jankes
IP:185.49.29.242

2018-09-04 14:47:19

rudy ,powiem więcej nauczeni doświadczeniem z lat ubiegłych ,dmuchając na zimne "lotowy wsiadł w samochod ,przejechał calą trase lotu ,monituroując warunki przed wypuszczeniem.Określił godzinę wypuszczenie w porozumieniu z sugestiami potwierdzajacego i konwojenta i co? i "bomba".A zeby było ciekawiej oddziały ościenne baty to większe ,to mniejsze .Ciekawostką jest fakt ,że tylko jeden oddział połozony o 30 km za nami w kierunku wschodnim ,przy tej samej odległości i godzinie wypuszczenia miał lot udany ze stratami na poziomie 10-20%.WIDZIAŁEM TE PTAKI, SZŁY W ILOSCIACH SETEK W KIERUNKU DOMU STADAMI PO KILADZESIĄT W CZASIE KIEDY POWINNY BYĆ TAKŻE NASZE ,NIESTETY TO BYŁO TYLKO MAŻENIE ,NASZE POJEDYŃCZO ,CAŁY DZIEŃ WRACALY W DUŻYCH ODSTĘPACH.mY ŚREDNIO MAMY 30 % KILKU POŁOWĘ,BEZPOŚREDNI SĄSIEDZI Z KIERUNKU POŁUDNIOWEGO CZY PÓŁNOCNEGO W NIEDZIELĘ MIELI 10-20 %.to nie tak powinno wyglądać ,był to przeważnie 2lub 3 lot konkursowy

irek0414
IP:148.81.116.157

2018-09-04 13:43:07
rudy
W ten weekend pogoda była idealna na lot. Nic lepszego im naprawdę nie trzeba było. Jedyne co mogło im "przeszkodzić" to lekki wiaterek boczny pod skrzydło. Ale to tylko takie szukanie dziury w całym.
Ja chętnie dam na mszę aby takie pogody jak w miniony weekend były co lot.
Pozdrawiam

korek
IP:83.26.237.61

2018-09-04 13:40:42
Nie chciałbym
wyjść na jakiegoś ,,mądralę,, /bo być może już tu o tym kiedyś pisałem - ale jak to mówią ,,nie te lata,nie ten wzrok/ ale opowiadał mi mój znajomy,że słuchał w radio profesora który zajmuje się zoologią i ornitologią który mówił,że z roku na rok będą się nasilały zjawiska związane z zakłóceniem orientacji u ptaków. Odczują to zwłaszcza hodowcy gołębi pocztowych,gdyż ich gołębie będą miały duże trudności z powrotem do macierzystych gołębników. Już w tej chwili powiedział odnotowuje się trudności z powrotem ptaków z ,,ciepłych krajów,, do swoich gniazd. Tłumaczył,że według niego przyczyną tego jest bardzo duże ,,naszpilkowanie,, przestrzeni powietrznej elektroniką. Wydaje mi się,że coś w tym musi być.

rudy25@o2.pl
IP:91.224.147.130

2018-09-04 13:12:40
jankes
nie przejmuj się warzecha i tak odpowie ci jak mu pasuje alb na ile ma rozumku , czy te braki zdażają się także przy idealnej pogodzie ?, jeżeli sa spore braki może baczniej musicie właśnie zwracać uwagę na warunki pogodowe by jak najbardziej były one sprzyjające jesli jednak zdażaja się również braki przy ładnej pogodzie tzw niewytłumaczalne tzn że nie znamy dalej logiki powrotu gołębi i do puki nie poznamy bedą tylko domysły fakt jest taki że nic innego tak nie zraża do gołebi jak masowe ciągłe straty

jankes
IP:185.49.29.242

2018-09-04 12:27:23

Warzecha ,myślę ,żę ta ironia w Twoim poście jest podyktowana brakiem realnego spojrzenia na hodowlę gołębia .U Ciebie "wszystko w domu ',kapsa na cały sezon posiadajac 20 ptaków na spisie wytrzymuje sezon ,kończąc go bodajże 4 stratami .Ty nigdy nie zrozumiesz problemów"nas" dotykających.Nie będę się wymądrzał, bo w tym temacie jestem bezradny,ale problem staje sie nie do wytrzymania.Dla mnie osobiście ,gołębie to odskocznia od życia zawodowego,cieszy mnie ich widok i obcowanie z nimi.Niestety ręce opadają ,jak po takiej niedzieli pozostają niedobitki.Uwierz ,że odechciewa się dalszej hodowli.Mając na uwadze fakt ,że u "nas w bożych stronach" czynnik strat ,szczególnie młodych ptaków był znaczący to teraz mogę powiedzieć ,że jest katastrofa.Problem pojawia się masowo i nikt nie wie co moze byc jego przyczyną.Przyjmij ,ze w takich okolicznościach hodowcy snują różne teorie obrotu tej sprawy.Ja powiem Ci tak swego czasu ,a były to lata 90 zainteresowałem się geologią ziemi w kontekscie oddziaływania pola magnetycznego ,(i proszę nie przyjmuj tego wywodu jako przejaw nawiedzenia ).co się okazało ,ze w pasie Warszawa -Kraków w długości oraz Częstochowa Rzeszów w szerokości,podłożem gruntowym są pokłady skalne,które są słabym przewodnikiem magnetycznym ,powiedziałbym raczej buforem.Tak sobie myślę ,że przy zaistnieniu odpowiednich warunków tzn niska wilgotność ,przechodzące fronty ,a do tego wszechobecna elektronika może wystąpić brak odpowiedniej nawigacji dla naszych ptaków,ale to znowu tylko gdybanie.Was to nie dotyczy wiec sądzicie ,że dalej jesteśmy 3 światem ,ktory szuka dziury w całym

Warzecha.
IP:31.0.80.143

2018-09-04 11:11:59

Proponuję powołać Komisję Śledczą w sprawie dużych strat młodych.Tym sposobem wypadniemy na właściwy trop.Jako przewodniczącego proponuję ...Nie nie będę pisał kogo.Jesli nikt się tym nie zajmie to przyjdzie zima i dalej nic nie będziemy wiedzieć.Proszę temat potraktować poważnie i nie robić sobie jaj.Straty w lotach to poważna sprawa.

irek0414
IP:148.81.116.157

2018-09-04 10:21:05
dobry materiał
Zawsze sie obroni.
Dostałem od Krzyśka (Cisweta) sześć młodych w ramach wymiany. Na pierwszy lot wysłałem pięć - odbijałem tylko dziewieć pierwszych na gumach bo więcej mi sie ni chciało. Jeden był w tej dziewiątce. W tym tygodniu wysłałem pięć Krzyśka + moje odbiłem 11 gołębi w tym Ciswetowe 2, 3, 6.
Trzy lata temu wymienialiśmy się po 5 młodych. Jako roczne od Krzyśka zostało dwa. Jeden 2 x pierwszy w sekcji, drugi najlepszy roczny sekcji. Dziś oba trzylatki karmią młode jako nagrodę po sezonie
Jak coś ma dobre geny to zawsze się zostanie do dalszej pracy hodowlanej.
Pozdrawiam

Zorro
IP:83.26.237.185

2018-09-03 23:45:18
dzan
I ja równiez sie z tym zgadzam,bo ta choroba widmo tutejszego wodzireja to pic na wode

dzan
IP:89.200.226.72

2018-09-03 22:31:24

Miałem nie zabierać głosu w tym temacie, bo po prostu nie mam zielonego pojęcia co jest przyczyna, ale z opisu sprawy przez Mario, wykluczyłbym chorobę, jakość gołębi, przepełnienie gołębnika, prowadzenie itd.... jako ciekawostkę dorzucę ze podobno w tym samym dniu oddziały Racibórz i Bierawa tez miały bombki... w tym dniu Śląsk leciał przeważnie Oława, Brzeg i konkurs max 10minut, Oni lecieli Milicz Scinawa i połowy gołębi ponoć na noc nie było....

Hodowca74
IP:188.146.164.119

2018-09-03 22:24:16
Straty młodych
Przed godziną dzwonił kolega z Opolszczyzny i pytał jak wczoraj u nas loty, bo u niego poniewiera się masa gołębi z południowych okręgów, aż po wschodnią Polskę. Dużo z 027 i 0442 Oddział Mielec. Dodzwonił się do hodowcy z okolic Mielca i hodowca mu powiedział, że wczoraj miał jednego gołębia. :-( Z ciekawości zajrzałem na stronę Oddziału Mielec, ale na tą chwilę jest tylko lista sekcyjna, z której wynika że lot rzeczywiście dwudniowy, to straty muszą być duże. kliknij link

Warzecha.
IP:77.252.62.148

2018-09-03 21:51:05
Grzegorz
Ja myslę tak,co byś nie napisał to i tak będą mądrzejsi i to będą negowali

pawliczek-g
IP:5.172.236.96

2018-09-03 21:44:13
Warzecha
jeśli tylko żonę to OK. ja zmierzam do tego że hodowcy nie zdają sobie sprawy ile trzeba czasu dla gołębi żeby jakiś konkurs zrobić ,ze już o rozpoznaniu choroby czy spadku formy nie wspomnę i liość golębi ma tu znaczenie bo jak ktoś myśli że dużo to dobrze to ja uważam że jest na odwrót ...to tak jak w szkole im więcej uczni tym nauczyciel mniej nauczy

Warzecha.
IP:77.252.62.148

2018-09-03 21:35:18
karlos
To jest przykre,nie wiem co mam Ci odpisac.

Mario-
IP:89.68.142.46

2018-09-03 21:33:40
pawliczek-g
Opisując sytuacje pierwszego lotu w oddziałach w swoim okręgu zastanawiam się nad przyczyna tych strat.Znam dość dobrze rozkład sił,a swój oddział myśle ,ze całkiem dobrze.Poza hodowcami zaczynającymi przygodę z gołębiami ,stan poszczególnych stad znacząco się nie zwiększył.U brata z pierwszego lotu brakuje 9sztukz49 -jest to dobry wynik.Caly czas dochodzą ,pomimo tego ,ze minęły 2tgd.Zastanawia jednak ta skala tylu oddziałów,różnych hodowli,często z odmiennym podejściem do treningu i hodowli gołębia pocztowego.Choroby i słabej jakości materiał na tak duża skale...te powody zwyczajnie nie są dla mnie przekonujące,chyba ,ze zostaną użyte konkretne argumenty,dowody ,a zapytani o to zwolennicy tych teorii zwyczajnie milczą.

Warzecha.
IP:77.252.62.148

2018-09-03 21:33:17
Grzegorz
Tu nie ma normy,wszystko zależy od Ciebie i Twoich zdolności.To tak jak z tym panem co się pytał;ile razy w tygodniu powinien sex uprawiać żeby to wszystko ogarnąc i żeby żonę zadowolić.

pawliczek-g
IP:5.172.236.96

2018-09-03 21:25:09
Warzecha
tak na serio jeśli tak jak ja pracuję i mam rano pół godziny dla gołębi a wieczorem 2,5 do 3 godzin to żeby w miarę to ogarnąć ile max. gołębi mogę hodować?

karlos
IP:83.31.194.73

2018-09-03 21:20:10
warzecha
Zerknij na ostatni lot młodych w 0177 i zapytaj osobistego proroka co jest? a pewno młody cię nie minie z mistrzowskiej hodowli.

Warzecha.
IP:77.252.62.148

2018-09-03 21:09:41

No i potwierdziły się moje przypuszczenia.Przed chwilą wróciłem od jasnowidza i doszedł do tego samego wniosku co ja.Nie bedę zdradzał żeby ktoś nie pisał że piszę bajki,dlatego zostawie to dla siebie.

pawliczek-g
IP:5.172.236.96

2018-09-03 21:08:51
Mario-
idąc tym tropem choć wątpliwe czy słusznym zapytaj ich ile wypuszczali młodych kiedyś a ile teraz i czy ich gołębniki zostały przebudowane na większe? ps. tak mi się pomyślało jak tę gangrenę wyleczyć i wyrównać szanse tych małych i wielkich .ze nawet Wzkapsa byłby zadowolony ale masowce już mniej pozdr. Grzegorz

Mario-
IP:89.68.142.46

2018-09-03 20:54:40
pawliczek-g
Poruszasz podstawowe zagadnienia,które wielu doświadczonych hodowców ma dziesięciolecia za sobą.Straty dotykały zdecydowana większość ,a...z wcześniejszych,prywatnych wywozek części hodowców nawet z miejsca późniejszego lotu strat nie bylo.Dzieki za podjęcie tematu.pzdr.

pawliczek-g
IP:5.172.236.96

2018-09-03 20:47:51
witam
witam tak czytam o tych stratach młodych gołębi i ciężko cokolwiek wywnioskować dlaczego tak się dzieje ? to tak samo jak gdy na gołębniku mamy jakąś chorobę i szukamy pomocy na odległość jeśli hodowca sam nie umie rozpoznać co gołębiom dolega na jego gołębniku to powinien dać sobie spokój z tym hobby .no chyba że z każdym przypadkiem choroby udaje się do weterynarza ...u mnie jest tak że od bardzo dawna czyli od początku staram się nie przekraczać stanu gołębi na gołębniku i nie obchodzi mnie czy mamy serię taką czy taką chociaż miejsca mam na raz tyle gołębi . dlatego nasuwa mi się pytanie czy to nie wina przepełnionych gołębników? tej największej choroby naszego sportu, dużo żeby tylko dolecieć bo 5 lub 7 z całości .... tlen jest najlepszym lekarstwem i nie zastąpi żadnego antybiotyku ,a skoro straty macie tylko z pierwszych lotów to może coś w tym jest ? zrobił się luz na gołębniku i jest do czego wracać ....jednak co jest prawdziwą przyczyną strat ciężko powiedzieć skoro sam nie gubię za dużo i chyba gdyby ktoś hodował tyle co ja musiałby co sezon zaczynać na nowo .pozdr. Grzegorz

Aron1
IP:91.231.24.52

2018-09-03 20:32:50

Co ty z tym osądzaniem?Nie zgadzam się z Twoimi komentarzami i tyle mam do powiedzenia...

Warzecha.
IP:77.252.62.148

2018-09-03 20:27:02
Aron1
Z tego co napisałeś wynika jedno:Ty się w to nie pchasz ale bedziesz osądzał innych bo masz swoje przemyslenia.Amen.

selo
IP:188.146.233.251

2018-09-03 20:16:40
skoro
na pierwszym locie było źle a na kolejnych już ok to oznacza, że coś się zmieniło pomiędzy tymi lotami. jeśli prowadzenie hodowli, zdrowie, suplementy się nie zmieniły to coś innego musiało się zmienić. może ilość wypuszczanych gołębi odgrywa tu rolę, może niekorzystne warunki wypuszczenia. mnie ten problem nie dotyczy, nie pamiętam tak drastycznych strat w lotach młodych, a mam kolegów co od lat na lotach nie potracili więcej jak kilka gołębi (szczególnie te małe hodowle). pozostaje mi współczuć kolegom...

Aron1
IP:91.231.24.52

2018-09-03 20:08:07
Warzecha
cyt."Wymyslanie smug na niebie, błękitnego nieba czy plam na słońcu to jest usprawiedliwienie dla tych co uchowali dziadostwo albo gołębie nie są zdrowe.Jak jest zdrowy to nawet strasery wróci że 100 km." ... W jakiś dziwny sposób wyrażasz swoje zainteresowanie tematem,nie mówiąc już o wspomnianym współczuciu. Współczucia to akurat nikt tu nie oczekuje,a jedynie rzeczowej wymiany zdań która być może w perspektywie pozwoli uniknąć dużych strat gołębi. Jeśli o mnie chodzi to nie pcham się w tą dyskusję bo rejon w którym mieszkam ma relatywnie mało tego typu problemów.Mam swoje przemyślenia,ale ilość czynników rzutujących na temat jest tak duża ,że w życiu nie miałbym odwagi "spłaszczyć" go do poziomu zdrowia... DL.

malutki
IP:89.64.11.35

2018-09-03 19:51:29

Z mojego punktu widzenia jasno klaruje się obraz, że choroba adeno na przekór powszechnie panującej opinii przyczyniłaby się w moim przypadku do zminimalizowania poziomu strat ponieważ gołębie poprostu zostałyby w domu.

malutki
IP:89.64.11.35

2018-09-03 19:43:23

Myślę, że wielu hodowców z mojego i sąsiednich oddziałów nie przespało ubiegłej nocy próbując w jakikolwiek racjonalny sposób wytłumaczyć sobie rozmiar porażki, która wczoraj nas spotkała. Na typowym otwarciu dyskutuje się o czasach i typowaniu kto wygrał lot...wczoraj ważniejsze była ilość gołębi, której udało się dolecieć do domu.

Warzecha.
IP:31.0.87.62

2018-09-03 18:37:30
Aron 1
Ja też szukam tego właściwego tropu podobnie jak Ty. No chyba nie powiesz że jesteś obojętny na ten problem?

Warzecha.
IP:31.0.87.62

2018-09-03 18:30:40
Aron 1
Mylisz się,ja ciągle o tym myślę i nie mogę wpaść na trop podobnie jak inni piszący w tym temacie.Nie sądź a nie będziesz sądzony.Wszystkim, którym zginęły gołębie, głęboko współczuję.Pozdrawiam.

Aron1
IP:91.231.24.52

2018-09-03 18:10:25
Warzecha
Sądzę,że należysz do hodowców którzy mają minimalne straty,ale czy jest to wystarczający powód by ironizować i bagatelizować problem z jakim borykają się Koledzy???

Warzecha.
IP:31.0.87.62

2018-09-03 17:36:40
Hod 74
Czarna magia – rodzaj praktyk magicznych stosowanych w złych intencjach lub opartych na wierze w możliwość odwoływania się do złej części sił demonicznych (jako że pierwotnie w części wierzeń etnicznych, np. Greków lub Słowian, demony miały charakter ambiwalentny), pojmowanych jako osobowe przeciwieństwa sił dobra i światła._--------------------------------_---Czy to mógłby być jeden z tropów do rozwiązania zagadki odnośnie ginięcia młodych?

Warzecha.
IP:31.0.87.62

2018-09-03 17:30:19
Hod74
Czy Twoim zdaniem, latające UFO mogło odegrać znaczącą rolę w stratach gołębi młodych? Wspomniałeś o czarnej magii.,czy możesz coś więcej na temat napisać?Pozdrawiam serdecznie.

Hodowca74
IP:188.146.164.119

2018-09-03 16:23:50
A już myślałem, że w niedzielę będą pierwsze straty
Ale o stratach może lepiej napiszmy po zakończeniu sezonu, bo pisanie po pierwszym locie z ponad 100 km, i to przy dobrej pogodzie, to jakaś "czarna magia". :-(

Warzecha.
IP:77.252.62.148

2018-09-03 16:11:36
Szukamy dalej
przyczyn ginięcia młodych,do sezonu młodych 2019 mamy dużo czasu.

Aron1
IP:91.231.24.52

2018-09-03 15:33:27
Tadek333
Tadek333 W innym temacie napisałeś:cyt.Tadek 333 IP:83.23.251.180 2018-08-04 18:38:42 Składak Widać iż nie byłeś na WG Mistrzów, coraz więcej hodowców Polskich daje na ten gołębnik.Ja uważam iż ten WG Mistrzów jest prowadzony profesjonalnie i uczciwie." Widzisz jak życie szybko weryfikuje nasze słowa. Dzisiaj wiadomo ,że na tym WG doszło do prawdziwego pogromu.Z Twojego ostatniego wpisu wynika,że przyczyna takich sytuacji jest oczywista-choroba gołębi!!!... no ale przecież to WG- według Ciebie -jest prowadzone profesjonalnie.Jak widzisz, sprawa jest chyba bardziej złożona...

Warzecha.
IP:77.252.62.148

2018-09-03 15:27:23

A mistrzom Polski na młode z 2017 roku w tym roku też nic nie przeszkadza.Mają zdrowe i dobre gołębie to ani powietrze ani smugi ani klątwy im są nie grożne.No i kierunek wiatru też nie odgrywa żadnej roli,czy z wiatrem czy pod wiatr biją szpicę.

flower101
IP:83.29.17.154

2018-09-03 15:18:33

Środkowa Polska - z info od kolegów - wczorajsze loty - w większości - trudne ze sporymi stratami . Gołębie całe popołudnie do wieczora pojedynczo , małymi lub większymi grupkami ciągnęły na wschód ... Pogoda niby ok , ale przejrzystość powietrza - widoczność przy takim bezchmurnym niebie ( to w/g mnie jest jeden z najważniejszych zwiastunów , czynników udanego lotu )- tu szału nie było . Do tego dość silny (do 6 m/s) wiatr - głównie północno - wschodni...

Mario-
IP:46.169.79.69

2018-09-03 14:33:35
bum15
Instynkt stadny z mojego punktu widzenia zgodnie z Twoja sugestia mógł mieć wpływ na skale zjawiska,ale punktem zapalnym musiało być coś innego.Nastepne 2 loty już optymalne,nie sadze by ludzie drastycznie zmieniali swoje podejścia -choć z uwagi na doloty mogli karmić trochę wiecej:)

Mario-
IP:46.169.79.69

2018-09-03 14:28:55
Tadek
Dzięki za propozycje ,ale mimo wszystko wolałbym najpierw upewnić się,ze są chore,bo wyglada na to,ze na tym feralnym locie dla oddziałów w okręgu wszystkie chore zginęły,bo dwa kolejne loty normalne,konkurs krótki.Będę wdzięczny za odpowiedzi na moje pytania...

Tadek 333
IP:83.23.251.180

2018-09-03 13:58:23
Mario
Zapraszam Ciebie na pogawędę do Szczecina to Ci wyjaśnimy.Wyrugowaliśmy tą chorobę z moim kolegą skutecznie- trafiając odpowiednimi medykamentami i On wczoraj nie miał strat żadnych.Ale mój kolega przeprowadził kuracje przed lotami próbnymi.

bum15
IP:95.51.170.130

2018-09-03 13:54:54

Gołębie są stadne, większość w kabinie jest mocno karmionych więc ciągną za sobą pozostałe. Ma tu zapewne znaczenie pogoda. Kiedyś słyszałem pogląd że jeśli jest bezchmurne niebo - lekko nie będzie. Wczoraj tak u nas było.

Mario-
IP:46.169.79.69

2018-09-03 13:45:59
bum15
Oczywiście masz racje ,ze takie skrajne podejścia mogą mieć wpływ na straty .Natomiast mówię o sytuacji kiedy problem dotyka kilku sąsiednich oddziałów,hodowców różnie podchodzących do lotów młodych,treningu,karmienia.Na kolejnych lotach nie było już takich problemów,nawet u hodowców którzy nie wkładali na pierwszy.Do tego są rejony w kraju gdzie konkurs trwa zaledwie kilka minut i wszystko przylatuje,tam z pewnością tez hodowcy prezentują różne podejścia w kwestii lotowania młodymi,a także profilaktyki.

bum15
IP:95.51.170.130

2018-09-03 13:41:38

Mógłby ktoś odnieść się do mojego uzasadnienia. Nawet jeśli uważacie to za bzdurę. Może to nie choroba gołębi a hodowców!!! Choroba na sukces i pierwsze gołębie za wszelką cenę. Zginie 250 ale kilka zrobi wynik. Czy mocne i czasami bardzo mocne karmienie, suplementy i głodówka nie powodują tego że ''napakowane'' młódki po minięciu gołębnika zatrzymują się dopiero gdy zabraknie im sił a wówczas może to być Słowacja, Ukraina itp. Wtedy nawet jak wiedzą gdzie wracać to sił brakuje, i kończą pod kołami samochodów albo u łapaczy w rozpłodach. To tylko młode gołębie mające wrócić ze 100 kilku kilometrów a napakowane na 500 albo lepiej.

Warzecha.
IP:31.0.84.3

2018-09-03 13:39:19

A może klątwa...a może smugi pozostawione przez samoloty?

Mario-
IP:31.0.64.86

2018-09-03 13:20:45
hm
Z checia zawsze porozmawiam,ale na argumenty.Zgadzam sie z Toba,ze kazda teza bez uzasadnienia i konkretnych argumentow-nie znaczy nic.Pozdrawiam

Mario-
IP:31.0.64.86

2018-09-03 13:18:33
Tadek333
Z checia poznam Twoje uzasadnienie dotyczace duzych strat,jestem otwarty na dyskusje.Odnies sie prosze do mojego postu skierowanego do jankesa i zakladajac ,ze golebie mogly byc chore prosze o argumenty i uzasadnienie.Rozumiem ,ze straty maja potwierdzac chorobe,jakie inne argumenty za choroba? Dlaczego golebie w tygoniu podczas prywatnych treningow nie ginely,skoro byly chore? Dlaczego taki trudny lot dotknal wszystkie oddzialy w okregu,lecialy z roznych miejscowosci? Dlaczego golebie dochodzace nawet po 2tgd.poza oczywistym spadkiem kondycji nie przejawiaja symptonow chorobowych?Po krotkiej regeneracji odzyskuja forme. Czym ta choroba sie ma objawiac,no i w koncu co to za choroba? Rozmowa bez argumentow mnie nie interesuje,samo pisanie ze chore bez uzasadnieia mija sie z celem.Mam nadzieje,ze kolega odniesie sie do pytan i nie bedzie jednym z kilku,ktorzy bączą w temacie,nie przedstawiajac zadnych argumentow.Pozdrawiam.

hodowca_majowy
IP:83.11.35.181

2018-09-03 10:31:24
Mario...
wiesz dlaczego Cię szanuję na tym Forum? Jednym z powodów jest to, że nie odpowiadasz nawiedzonym.

Warzecha.
IP:37.248.166.7

2018-09-03 10:20:15
Tadek 333
Tu są tacy że nie dopuszczą takiej myśli że wina leży po stronie hodowcy.Najlepiej napisać: coś musiało być w powietrzu.

Tadek 333
IP:83.23.251.180

2018-09-03 10:06:38
Jankes
Kolego spytaj się Jaro106 czego nie posiadają chore gołębie- odpowiem ORIENTACJI w terenie.Musisz dużo poczytać na ten temat wówczs zrozumiesz co się dzieje w organizmie jeśli jemu coś dolega.

bum15
IP:95.51.170.130

2018-09-03 10:05:46

Może trzeba jeszcze mocniej karmić, więcej suplementów, wywózki 3 X dziennie, a to wszystko na loty ok. 150 km!!!

Warzecha.
IP:37.248.166.7

2018-09-03 10:02:29
Mario
Czy wpadłeś już na ten trop dlaczego wam młode giną?Cała Polska na to czeka,Twoja teza zostanie uznana za właściwą bo inni to pewnie bajki piszą.Bo na razie żeś jeszcze nic mądrego nie wymyślił a negujesz wszystko co inni napiszą i nie po Twojej myśli.

Mario-
IP:31.0.32.213

2018-09-03 09:13:43
jankes
Przypomne fakty -lot nr.1 2tgd.temu-okreg Gorzow Wlkp.5 oddzialow-loty z terenu Niemiec,rozne miejscowosci ,dystanse ok.100km z haczykiem ,pogoda ok(tak sie wydawalo).Konkurs najkrocej w oddziele 55min,dalej 1h,1:20,2h,ponad 4h.Straty bardzo duze,choc minelo juz dwa tgd.to mlode dochodza.Na ta chwile brak 9/49 ale tu nie chodzi o pojedynczych hodowcow ,a potezna skale zjawiska-w kilku oddzialach ,w wielu takze czolowych hodowlach.Nastepny weekend-konkursy krotkie w oddzialach ,minimalne straty.Hodowcy ktorzy z roznych przyczyn nie wkladali na pierwszy lot,na drugim takze bez wiekszych strat(oddzial).Mowienie o chorobach i slabej jakosci materiale przy takiej skali- zwyczajnie z mojego punktu widzenia swiadczy o braku wyobrazni...

jankes
IP:185.49.29.242

2018-09-03 08:14:36

Panowie,temat jak najbardziej na czasie.Dziwię się jednak postawie hodowców ,którzy tak ogromnych strat jak w tym roku nie doznali.Myślę ,że po części rozumiem MARIO którego sytuacja zastanawia i poniekąd zaskakujE.Wczoraj pogoda odpowiednia dla odbycia lotu ,no może trochę wymagajacego ,a od linii Kraków,Łódź,toruń na wschód bielenie gołębników .co ciekawe pojedyńcze oddziały z tej strefy lot w normie.W sobotę oddział Radomsko ,katastrofa ,tel z ternu Austrii ,niedziela powtórka w części wschodniej Polski ptaki po trzech konkursach zgłaszane w Rumunii i na słowacji ,to co to jest choroba ,?.To co chore ,już dawno natrasach treningów popadało ,zostały wydawaćby się mogło te najmocniejsze,a jednak wszystko to bierze w łeb jak przychodzi coś takiego jak wczoraj.CZY DOWIEMY SIĘ KIEDYŚ CO JEST PRZYCZYNĄ TAKIEGO STSNU RZECZY?przepraszam za styl ,piszę z telefonu

Tadek 333
IP:83.23.251.180

2018-09-03 08:12:17

Dyskutujecie panowie o stratach z 200km - dawno dawno temu to taką odległość pokonywały na piechotę.Choroby w dużej części opanowały wiele odziałów- i tu słowa Pana Jaro 106 są słuszne- gołąb żeby wracał musi być zdrowy, a tu rozsadzanie młodych po klatkach a dezynfekcja wygląda jak odkurzanie pyłu - i tu są rezultaty.

nismo
IP:185.46.169.82

2018-09-02 21:51:11

Trzecie to zapewne trudność lotu jeśli warunki pogodowe są trudne a ptaki zostaną wypuszczone (Na co hodowca nie ma wpływu) to są straty dziś my lot 200km na mocno boczno-przeciwnym wietrze dzięki temu że to już 4 lot straty w normie ale dla różnych oddziałów była różna pogoda różny dystans i różne straty proporcjonalnie do skali trudności lotu a na to przysłowiowy Kowalski ma mały wpływ

Warzecha.
IP:77.252.62.148

2018-09-02 21:46:18
magik
Nie pisz cała Polska,bo są oddziały co miały udane loty.A dlaczego niektóre oddziały mają kończyć loty?Do sporządzenia listy konkursowej wystarczy udział w locie 20 hodowców i 250 gołębi.Pamiętam jak w 2002 roku na ostatni lot pojechało 355 gołębi od 33 hodowców a zaczynalismy 4812 sztukami.Loty są z góry opłacone i walka trwa do końca.Nie może być tak że jeden krzyknie:kończymy loty bo nie ma co koszować i wszyscy muszą kończyć.

magik
IP:37.248.209.187

2018-09-02 21:13:36

Jaro ale napisałeś. .....ja też proponuje Ci przejść do trzeciego punktu . dziś cała Polska baty ,co Nie które oddziały mają po dzisiejszym locie już koniec .a Ty mówisz o selektach......

Mario-
IP:31.0.69.101

2018-09-01 20:08:22
jaro
Proponuje przejsc do trzeciej przyczyny...

Siwy7
IP:188.146.103.96

2018-09-01 19:57:45

Zgadzam się z kol. Jaro0106 . Dlatego wyhodowalem szczep W.W777. Te gołębie nigdy nie widzialy chemii, pokarm częściowo dostarczam resztę musza sobie znaleźć same , nigdy nie zamykane ( wolny oblot) młode wychowywane przez rodziców. Czyli twarde gołębie na dzisiejsze warunki.Jedyny mankament że mam ich mało, na drugi rok będzie 5-6 par rozplodowych.

jaro0106
IP:87.101.47.7

2018-09-01 16:41:13

Ogólnie straty w lotach gołebi mają trzy podstawowe przyczyny , na dwie znich hodowca ma bezpośredni wpływ . Pierwszy i najważniejsze czynnik to stan stada rodzicielskiego , chodzi o jakość gołębi oraz o ich odporność którą muszą przekazac podomstu . Jak nie ma ani jakości ani odporności to co można oczekaiwać od młodych po takich rodzicach .Nieststy większość stad ma zniszczoną odporność przez podawanie lekó mają odporność ale sztuczną utrzyywaną pzrze ciągłe podawanie leków do tego dochodzi ciągłe ściąganie jakiś selektów od takzwanych gwiazd którzy sobie robią tylko selekcje w gołębniku dotyczy to Polskich chodowcó ale przede wszystkim zagranicznych . Myślicie że jak jakiś czołowy belgijski hodowca usuwa gołębia bo on u niego się nie sprawdził to u przeciętniaka w Polsce potomstwo po nim będzie wybitne ? prędzej uchowiecie coś po puznych młodych od kolegi z sekcji , ale ludzie w ciąż wierzą w kolorowe papiery . cdn.

jaro0106
IP:87.101.47.7

2018-09-01 16:34:09

Artykuł z tego co pamiętam był publikowany w poradniku hodowcy.

witek67
IP:46.134.54.184

2018-09-01 14:00:15

ja mam podobne zdanie do kol.Interm nadmiar chemi sztuczne utrzymywanie gołębi w zdrowiu i hodowcą się wydaje że mają same ASY (a dobrych gołębi jest zawsze 20% ewentualnie 25) i jak się trafi na niesprzyjające warunki wychodzi szydło z worka,lepsze karmy dawniej pszenica kukurydza ewentualnie słonecznik jak się udało kupić a w czsie żniw gołębie żerowały na polach. gołębiam zajmuje się od dziecka a lotuje od 1983

interm
IP:83.30.231.209

2018-09-01 13:31:26

Moim zdaniem gołębie się nie zmieniły tylko podejście do lotowania. Jakby teraz otwierać na cały dzień na oblot w każdą pogodę, dodatkowo trochę jedzenia dostają w gołębniku resztę muszą sobie znaleźć to szybko te gołębie stały by się twardzielami wracającymi w każdą pogodę i po każdym czasie. Przez 30-40 lat gołębie się dużo nie zmieniły tylko podejście ludzi.

Artur046
IP:84.209.254.183

2018-09-01 12:21:25

kliknij link

Jurek114
IP:5.172.234.28

2018-09-01 11:17:48

Całkowicie zgadzam się z tym co napisał Piotr. Od siebie jeszcze dodam ze wszech obecne "saszetki" zniszczyły do końca układ odpornościowy u gołębi. Dzisiaj gdy nie podasz na rzęsistka to nie masz młodych. Dawniej tylko nieliczni wiedzieli co to jest. To jest jedna choroba a ile ich jeszcze jest. I na wszystko trzeba coś podać a tydzień ma tylko 7 dni.

winimax
IP:91.239.152.27

2018-09-01 05:56:37

Chory ptak ,a szczególnie na drogi oddechowe na ogół jest stracony.Piszę to z doświadczenia i miałem wiele takich przypadków,ginęły nawet gołębie stare z 30 km z katarem co kilka lat latały cały program.Doświadczeni hodowcy to wiedzą i nie trzeba mieć fakultetu .U młodych sytuacja jest jest trudniejsza bo trzeba trzymać rękę na pulsie i szybko reagować.Trudno powiedzieć jednoznacznie o przyczynach strat gołębi młodych,raczej jest to problem złożony,jednak problem zdrowotny jest jego głównym czynnikiem.DL

Pp026
IP:83.22.255.126

2018-08-31 21:22:48
Warzecha.
Jestem przekonany, iż w tamtych czasach prawie żaden z dzisiejszych asów nie przetrwałby lotów.
A połowa z nich nie przetrwałaby transportu na lot.
Dziś natomiast spokojnie poradziłyby sobie tamte gołębie.
Niekoniecznie czekając na wiatr w ogon lub tylko korzystne warunki do lotu.

Roman Maciejewski
IP:37.8.231.46

2018-08-31 16:54:02
:)
...strata czasu... :) właśnie do takiego wniosku doszedłem, dziękuję i pozdrawiam.

Warzecha.
IP:77.252.62.148

2018-08-31 16:47:03
kol.Romanie
Poszerzanie horyzontów/oczywiscie nie umniejszając ani ks.Żyłce ani sw. pam J Tomsikowi/ ma wtedy sens kiedy praktyki i czyjeś porady przynoszą skutek i poprawę wyników.Jesli nic nie wnoszą w obecnych czasach do hodowli to zwyczajna strata czasu.Nie wszystko co było dobre kiedyś dzisiaj jest pomocne.Zwróć uwagę na obecny czas trwania konkursu w porównaniu z tym co było 30 lat temu.Pomysl czy warto się cofać?

Roman Maciejewski
IP:37.8.231.46

2018-08-31 16:32:06
Kol. Warzecha.
W temacie aklimatyzacji polecam lekturę "75 lat w Związku Hodowców Gołębi Pocztowych mgr Jerzego Tomsika" autorstwa ks. Józefa Żyłki. Śp. pan Jerzy miał dużą wiedzę i praktykę hodowlaną. Warto poczytać i poszerzyć horyzonty. Pozdrawiam, Roman.

Ciswet
IP:188.146.160.199

2018-08-31 16:21:43
Warzecha
Oczywiście są tacy co kupują gołębie również na Śląsku Np kół Jarek dobrze mówi o gołębia h jakiegoś hodowcy z okolic Sosnowca. Hod który wygrał w tym sezonie bazuje na gołębiach Lecha. Brzydkie i słabo zbudowane ale pozwoliły my wygrać trzeci raz w open. U mnie też na młode w tamtym roku najlepszy był gołąb kol irka414. Wszędzie są hodowcy którzy mają dobre ptaki. Ale to nie oznacza że wszędzie warunki są takie same. Dwaj nasi którzy są najwyżej na listach bazują na gołębiach które od 20 lat latają tu. Przepraszam telefon zmienia słowa

dyblik
IP:62.218.22.30

2018-08-31 15:40:29

Ostatnio mielismy 1 lot konkursowe pierwsze gołebie pojawiły sie na predkosci 900m/min. Ja dostałem 1 gołebia przeszło godzine po pierwszym gołebiu w oddziele, konkurs trwał 2 godziny. Straty w oddziele na poziomie 60-50 % kilku chodowców tylko straty na poziomie 80 % w tym ja. Czyli chore czy głupie?

Warzecha.
IP:77.252.62.148

2018-08-31 15:36:15
Ciswet
Nie będę wymieniał nazwisk hodowców z Twoich okolic,którzy kupują na Sląsku młode na swoich obrączkach bo na pewno by sobie tego nie życzyli.

ciswet
IP:95.48.226.201

2018-08-31 15:24:34
Warzecha.
Bieszczady to "mój" oddział i tylko ten jest w Bieszczadach ale nie kojarzę aby tu sprowadziła ie w ostatni dekadzie jakiś hodowca z zewnątrz poza jednym który poddał sie po dwóch sezonach bo mu zupełnie nie szło :)
I nie zgodze się z tym, ze każdy teren jest taki sam bo nie jest. Inaczej jest w oddziaach które skupiają się na 5km2 a inaczej na takich gdzie rozpiętość ma 70km a poczatek jest na równinie a koniec w górach. Warunki atmosferyczne ci piersi mają przynajmniej 2-4 razy w sezonie o niebo lepsze niż ci w górach i równa rywalizacja jest po prostu nie możliwa. Miałem już kilka lotów takich że u nas świata nie było widać bo mgła okropna - a mgła w górach całkowicie blokuje przylot gołębi(kto nie widział nie jest w stanie zrozumieć). Kilka lat temu miałem tak, że jadąc na "zegary" nie miałem nic bo mgła okropna. Przejechałem przez górę a tam już lepiej a kilka km dalej widoczność super. Moje zleciały sie na nastepny dzień jak mgła ustąpiła i brak było tylko szt. Ale nie o tym temat. Skoro o Bieszczadach to własnie trwa finał WG Bieszczady (który nie jest w bieszczadach ) lecz w pobliżu. Wygrał gołąb z Andrychowa czyli tez prawie że z gór :). 7my gołab tez tego samego hodowcy - a dał tylko dwa gołębie na WG. Bardzo ładnie.

Warzecha.
IP:31.0.40.246

2018-08-31 12:30:41
O aklimatyzacji.
O aklimatyzacji najwięcej pisali ci co sprzedawali młode na masową skalę.Oni twierdzili tak :tych młodych na loty nie dawaj,uciagnij sobie młode a dopiero po tych młodych dawaj na loty.I tu sprzedający miał zabezpieczenie,jak nie polecą to zawsze może powiedzieć że kupujący źle połączył w pary.Hi hi.

Warzecha.
IP:31.0.40.246

2018-08-31 12:04:33

Okazuje się że na tym forum filozofów nie brakuje, którzy piszą o oklimatyzacji.Tylko dziwne że są tacy co sprowadzają z Niemiec czy Holandii i te gołębie super lecą w Polsce przez kilka lat.Podobnie jest z bredniami o trudnych terenach,tylko że wyjechali hodowcy ze Śląska na Mazury czy w Bieszczady i bili tam czołowe konkursy.A jaka jest aklimatyzacja gołębi co pojechały na WG do RPA?Jak to mówią: słabej baletnicy przeszkodzi nawet rąbek u spódnicy.Jeszcze jedno: młodzi hodowcy,nie dajcie się omamonic tezami o oklimatyzacji,trudnych terenach i smugami z samolotów.Dobry gołąb zawsze wraca do domu, chyba że sią zabije albo go coś zabije .

Mario-
IP:46.169.79.69

2018-08-31 11:08:42
Ciswet
Jeszcze w kontekście aklimatyzacj.Jezeli takie gołębie maja problem z powtarzaniem wyników w nowym otoczeniu,to z mojego punktu widzenia trafiły w miejsce ,które w dużym stopniu różni się od środowiska w którym wcześniej były selekcjonowane.Zauwaz ,ze takież gołębie jak sam opisujesz giną w dużym stopniu-ku wielkiemu zdziwieniu ich hodowców,bo u nich latają dobrze i nie giną.W ich mniemaniu musiały być chore,bo przecież niemożliwe by były glupie.Niektorym bardzo ciężko zrozumieć ,jak wielce różnią się warunki lotowania na terenie kraju.Potwierdzaja to wyniki korespondencyjne....ale czego można się spodziewać od ludzi,którzy lotowali przez dziesiątki lat na jedynym terenie.Niczego innego nie znają ,lub nie chcą znać.Podajac im konkretne argumenty i tak napiszą swoje,a wtedy taka gadka nie ma sensu.

Warzecha.
IP:31.0.40.246

2018-08-31 10:40:25

Jaro O106 ma rację,zdrowy gołąb powinien wrócić.Oczywicie przy pogodzie normalnej,bez deszczu burz i gradobicia.Tylko zdrowy to nie znaczy że to taki co je i pije samodzielnie.Wymyslanie smug na niebie, błękitnego nieba czy plam na słońcu to jest usprawiedliwienie dla tych co uchowali dziadostwo albo gołębie nie są zdrowe.Jak jest zdrowy to nawet strasery wróci że 100 km.

Mario-
IP:46.169.79.69

2018-08-31 10:11:01
Ciswet
Takie eksperymenty,próbne łączenia maja miejsce na większości gołębników,także tam gdzie konkurs z lotu w oddziele trwa 5minut,bez żadnych strat. To zagadnienie wielowątkowe zaczynajac od strat na własnym gołębniku,sekcji,oddziale. Wszyscy wiemy,ze są dobre gołębie i złe. Różnica polega na tym ,ze selekcjonujemy je w różnych warunkach w kraju,przy różnych programach lotowych,rożnym rozbiciu hodowców między sobą. Analizując straty na własnym gołębniku,rozmawiam jak jest u kolegów w sekcji.Czyli na najbardziej zbliżonym obszarze.Dalej oddział itd.Lista konkursowa jest doskonałym źródłem wiedzy-jak przebiegał lot,którędy z uwagi na warunki atmosferyczne szły gołębie,czy siadały gołębie szybkie,wytrzymałe,samce,samice u kolegów....itd

ciswet
IP:95.48.226.201

2018-08-31 09:55:35

jaro0106 to fachowiec i trudno mu odmówić wiedzy. Nie mam wiedzy weterynaryjnej poza podstawową która i tak mnie w tym sezonie zawiodła. Więc trudno mi z tym dyskutować.
Chciałem jednak zobaczyć jak to jest w praktyce. W tym roku nie wyszło mi to ale w poprzednim straty były duże. Kilka rodzin gołębie na gołębniku, karmione tak samo zadbane tak samo a z niektórych rodzin nie było nic a z niektórych prawie wszystko było w domu mimo dużych strat w stadzie. Rozmawiam tez z kolegami na temat strat i o tym co głównie sie gubi. U mojego kolegi z oddziału co się głównie gubi a no eksperymenty. On mało gołębi dokłada ale te dołozone zdecydowanie częściej odpadają. Niektórzy twierdza że gołąb gołębia sprowadzonego nie powinno się lotować - a ja uważam że to tylko usprawiedliwienie dla słagości sprowadzonych gołębi. Taki jak ma lecieć to będzie leciał. A jak jest kiepski to nawet wychowanie po nim młodych i lotowanie nimi mu nie pomoże.
Inny znajomy lotujący garstka gołębi i osiągający bardzo dobre wyniki na szczeblu okręgu z uwagi na duże pokrewieństwo swoich ptaków próbuje coś dołożyć do swojego stada a dokłada tylko gołębie z bardzo dobrymi wynikami a mimo to i tak z tych dołożonych gołąbi trudno jest mu wychowac gołębie które nie beda się gubić. Odsetek strat jest znacznie większy niz u jego gołębi.A przeciez wychowane na jedym gołębniku i co choroba wybiera tylko te, które były dołożone? Raczej po prostu to kiepski materiał.
Zawsze powiada: "skoro jedne potrafią wrócić a inne nie"?

Mario-
IP:89.68.142.46

2018-08-30 22:51:21

Nie wiem czy dobrze kojarzę,czy ten artykuł nie był publikowany w jakimś czasopiśmie?Jakies zlepki z forum odszukuje w pamięci...

Mario-
IP:89.68.142.46

2018-08-30 21:51:37

No cóż...z uwagi na zbyt duża liczbę doświadczonych hodowców,z różnych oddziałów -jestem daleki od wniosku dotyczącego choroby gołębi,tym bardziej ,ze kolejny weekend był już optymalny konkurs krótki,małe straty.Nie bez znaczenia jest to,ze hodowcy nie wkładający na pierwszy lot,nie ponieśli na drugim większych strat....... Natomiast jeżeli chodzi o artykuł,to z chęcią się zapoznam-możesz podać jakiś link?Teraz po czasie ,chyba można udostępnić dla wszystkich?

jaro0106
IP:87.101.47.7

2018-08-30 21:35:09

Dwa lata temu napisałem o tym artykuł. Sporo pisania na forum żeby większa część zrozumiała w czym problem bo większość ogarnia tylko jaki kolor saszetki podać w którym dniu tygodnia .

Mario-
IP:89.68.142.46

2018-08-30 20:45:24
jaro106
Pod rozwagę...okręg-5 oddziałów....lot w niedziele nr1 ...pisałem...czas trwania konkursu-od najkrótszego 55 min,1h,1:20 h,2h i ostatni ponad 4h.... lot z różnych miejscowości (wszystkie z terenu Niemiec),dystans 100km z kawałkiem....młode ,które dochodziły nawet po tgd.po regeneracji nie przejawiały żadnych problemów zdrowotnych.Czy nie powinny z uwagi na obciążenie być wybitnie narazone?Straty ogólnie bardzo duże...młode z sygnałów w różnych częściach.Czy taka skala ma świadczyć o chorobie,w tylu oddziałach?Jezeli tak to jaka to choroba? Drugi lot bez większych strat,hodowcy którzy nie dali na pierwszy lot ,także z uwagi na adeno -bez większych strat,pojedyncze gołębie...konkurs krótki....

Ciswet
IP:188.146.162.53

2018-08-30 20:08:16
irek0414
Twoje podejście Irek wydaje się być właśnie właściwe. Zwłaszcza że przynosi konkretne efekty. Masz niewielkie straty młodych a i u mnie te od ciebie radzą sobie i odsetek strat jest niewielki. Więcej zjadł mi sokół niż się zgubiło.

jaro0106
IP:87.101.47.7

2018-08-30 20:05:23

Chore gołębie nawet głupek powinien przyjść tyle że późno.

Warzecha.
IP:31.0.70.85

2018-08-30 19:23:52
Mario
Nie pisz ogólnie,tylko napisz czy wpadłeś na właściwy trop.Czy przyczyną mogą być smugi na niebie?A jaki jest Twój punkt odniesienia?

Mario-
IP:89.68.142.46

2018-08-30 18:26:42

Wszystko zależy od skali strat-hodowcy,sekcji,oddziału i punktu odniesienia.

irek0414
IP:148.81.116.157

2018-08-30 17:50:34

Ja mam skrzywione podejście do tematu. Rodowodu nigdy nie oglądam... Dla mnie ważny jest gołąb. Niezmiennie twierdzę że są dwa szczepy ten który wraca i ten który ginie. Nie ma innych ras, linii itp. Reszta to tylko komercja do tych kolorowych "list życzeń".

skladak
IP:188.146.237.217

2018-08-30 14:13:22

Ciswet ma duzo racji. Żyjemy w dobie dużego kolorowego rodowodu... Nawet nie czesto ale twierdze że bardzo często do takiego rodowodu trafia marny dodatek w postaci gołębia... nie twierdze ze posiadanie rodowodu jest zle bo kartoteka w hodowli jest niezbędna ale czy zakupy naprawde muszą zaczynac sie od obejrzenia rodowodu a nie gołębia?

MILAN
IP:84.10.73.191

2018-08-30 13:52:04

U nas w oddziele tez przed lotami slychac bylo o problemach zdrowotnych mlodych czym kto wieksze stado tym ciezej bylo sie pozbierac przynajmniej tych ktorych znam a llty narazie byly dwa i u wiekszosci straty male pff zeby nie zapeszyc zobaczymy dalej

ciswet
IP:95.48.226.201

2018-08-30 13:39:39

wcześniej, hodowcy lotowali swoim przeselekcjonowanym materiałem lotowym, ewentualnie zakupionym od kolegi, czy prezentem. Nie mniej jednak były to potomkowie gołebi lotowych selekcjonowanych systematycznie a więc i nie gubiły się tak bardzo. Były one jednak wolniejsze niż gołębie z zachodu. Wprowadzano więc gołębie szybsze ale bardziej podatne na straty. Gołąb, który jak trafił był szybko a jeżeli coś było nie tak przepada. Bo pod wiatr, bo z wiatrem bocznym, bo pochmurno, lub zbyt klarowne niebo.
Przerobiłem i ja u siebie sporo gołębi z mistrzowskich hodowli i musze przyznać, że najmniejsze straty miałem jak leciałem gołębiami od hodowcy, który nie dał mi ani jednego rodowodu ;) a część gołębi była nawet bez obrączek jak od niego dostałem. Sam je zmarnowałem swoją nieudolnością. W tym roku nie kupiłem już ani jednego gołębia. A na przyszły rok zaplanowałem zakup tylko jednego po gołębiach lotowych. Chyba pora przestać marnować kasę, czas i nerwy ;).

ciswet
IP:95.48.226.201

2018-08-30 13:23:20

o tym, że piękne rodowody i gołębie za bardzo dużą kasę nie koniecznie idą w parę z jakością lotową jest pewien hodowca, który jak wynika z list wystawił kilkanaście drużyn na jeden ze wspólnych gołębników i z tego co na szybko liczyłem było to ponad 120 ptaków. najlepsza drużyna jest na miejscu 50tym którymś. To moje wnioski, ze to co krąży w obrocie często za nie małe pieniążki nie koniecznie przedstawia dużą wartość lotową. Ten hodowca a może kolekcjoner gołębi z super pochodzeniem licząc na szybko wpakował w ten WG ponad 70k. Więc ma zapewne kasę na dobry materiał ale pewnie na rynku takiego nie da się od tak kupić. Czy nie jest więc tak, ze to co jest do kupienie w większości jest bardzo słabej jakości? a efekt tego mamy później na lotach.

ciswet
IP:95.48.226.201

2018-08-30 12:59:38

nie lutuję w tym sezonie gołębiami i na własnym przykładzie nie mogę tego nawet próbować rozeznać. Skłonny byłem powiedzieć, że przyczyną mogą być panujące w tym sezonie choroby. Niemal plaga zachorowań i na adeno i na paramyxo ale też i ospa dawała się w niej których rejonach we znaki.
Ale czy to tylko choroby?
Może też jakość naszych stad?
Analizuje dwóch hodowców z jednego oddziału, mieszkających blisko siebie:
jeden to mój dobry kolega, który wychował znaczną liczbę młodych i do szczepienia ostało mu sie ponad 90ąt, do spisu po podlotach już tylko 74 a poi dwóch lotach kon i treningowych ostało się 36.
drugi, który ma bardziej prze selekcjonowane stado z dużymi osiągnięciami do szczenienia miał 44 po szczepieniu 24 (usunął 20cia uznając je za zbyt słabe). Ale z tych 24ch zgubił się tylko 1. podejrzewam ze do końca sezony stan obu gołębników się wyrówna.
Więc co jest przyczyną? Może na przyczynę składa się kilka czynników? i zdrowie, i materiał hodowlany i podejście hodowcy. Może jesteśmy zbyt "delikatni" nie robiąc odpowiedniej selekcji. Zarówno lotowej jak i zdrowotnej, rozmnażając nie do końca zdrowe gołębie i nie przedstawiające wystarczającej jakości lotowej? Obserwuje się dużą tendencje rozmnażania gołębi po ptakach z teoretycznie dobrym pochodzeniem ale nie koniecznie prze selekcjonowanych i efekt tego może być widoczny na lotach. Ja sam się o tym przekonałem w tamtym roku. kilka lat temu mając gołębie z dobrej wyselekcjonowanej hodowli traciłem niewiele młodych - w analogicznych warunkach w tamtym sezonie straciłem 60% gdzie loty były jedynie wymagające ale nie tragiczne.
Wkładając do kosza "eksperymenty" chyba musimy się zacząć godzić ze stratami.

ciswet
IP:95.48.226.201

2018-08-30 12:35:08
straty gołębi
W tym sezonie słyszy się o dużych stratach gołębi młodych. Widać to tez doskonale na wspólnych gołębnikach. Co jest przyczyną takich DUŻYCH STRAT? Jakość gołębi? zdrowie? czy coś innego?


Dodaj swoją odpowiedź

[Powrót]

REJESTRACJA



| Zasady współpracy | Reklama | Regulamin | Kontakt |

Wszelkie prawa dotyczące kopiowania i rozprowadzania materiałów zawartych w serwisie DOBRYLOT.pl bez zgody właściciela ZABRONIONE
COPYRIGHT 2004-2012 © DobryLot.pl
Projekt i wykonanie: www.4PROJEKT.pl